Jak poinformowano na stronie RPO, Adam Bodnar skierował w czwartek w tej sprawie pismo do marszałka Tomasza Grodzkiego. Rzecznik podziękował za zaproszenie na najbliższe posiedzenie Senatu i możliwość przedstawienia informacji rocznej o działalności RPO za 2020 r.

Bodnar zwrócił jednak uwagę, że na 12 kwietnia, czyli jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia Senatu, Trybunał Konstytucyjny wyznaczył rozprawę dotyczącą pełnienia obowiązków przez Rzecznika Praw Obywatelskich po upływie pięcioletniej kadencji, do czasu objęcia stanowiska przez nowego rzecznika.

"Ewentualne wydanie we wskazanej sprawie orzeczenia o niezgodności z Konstytucją art. 3 ust. 6 ustawy o RPO i jego publikacja w Dzienniku Ustaw będzie skutkowało zakończeniem pełnienia przeze mnie obowiązków RPO, a w konsekwencji brakiem możliwości udziału w zaplanowanym posiedzeniu Senatu RP" - podkreślił Adam Bodnar w liście do marszałka.

Wyznaczony na poniedziałek, dziesiąty już, termin rozprawy został zainicjowany wnioskiem grupy posłów PiS, którzy chcą zbadania konstytucyjności ustawowego przedłużenia pięcioletniej kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich w sytuacji, gdy upłynie jego kadencja, a następca nie zostanie wybrany.

Sprawa dotyczy zbadania konstytucyjności faktycznego ustawowego przedłużenia kadencji RPO, która zgodnie z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP wynosi 5 lat. Z kolei według ustawy o RPO, "dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

"Kadencja RPO wynikająca z konstytucji traktowana powinna być jako pierwszy wskaźnik jego legitymacji do działania. Z tą kadencją powinna iść synchronizacja kadencyjności w ustawie o RPO. Obecnie tego nie ma i dlatego zachodzi konieczność uruchomienia kontroli konstytucyjnej zaskarżonego przepisu" - wskazywali w swoim wniosku posłowie PiS.

Bodnar wniósł o uznanie kwestionowanego przepisu za konstytucyjny. W swoim stanowisku do Trybunału podkreślał, że "wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby do osłabienia ochrony praw i wolności".

O uznanie przepisu za niekonstytucyjny w stanowiskach do TK wnieśli Prokurator Generalny i Sejm.

Do sprawy wyznaczony jest skład pięciorga sędziów TK. Przewodniczącą składu jest prezes Trybunału Julia Przyłębska, sprawozdawcą sędzia Stanisław Piotrowicz, a oprócz nich w składzie są sędziowie: Justyn Piskorski, Bartłomiej Sochański i Wojciech Sych.