Nie możemy kiwać głową automatycznie na każdą propozycję, która płynie z Zachodu [WYWIAD]

Michał Wójcik
Michał Wójcikfot. materiały prasowe
16 marca 2021

My mówimy „nie” szaleństwu brukselskich biurokratów. Polska ma swoje organy konstytucyjne powołane do stanowienia prawa, ma swoją tożsamość. UE nie będzie mówiła, co jest dobre dla polskich obywateli– mówi Michał Wójcik, członek Rady Ministrów, który we współpracy z resortem sprawiedliwości przygotował projekt ustawy zakazującej adopcji przez pary homoseksualne.

Zakaz adopcji dziecka przez pary homoseksualne. Czy takie zmiany w prawie są w ogóle potrzebne?

Są niezbędne dlatego, że ta sprawa jest nieuregulowana. Owszem, można powoływać się na art. 18 konstytucji, który definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Mówi też, że rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. A także – jej art. 8 o tym, że konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, a przepisy ustawy zasadniczej stosuje się bezpośrednio. Ale to, mimo wszystko, jest zapis zbyt ogólny. Jeśli dołożymy do tego fakt, że w niektórych krajach Zachodu adopcja przez pary homoseksualne jest już możliwa, okaże się, że jest najwyższy czas, by doprecyzować polskie stanowisko w tym zakresie. To jest forma obrony przed rosnącą w siłę ideologią.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.