Dotychczasowy bilans decyzji ułaskawieniowych prezydenta Karola Nawrockiego obejmuje trzy osoby: 85-letnią wdowę skazaną za oszustwo, mężczyznę z ciężkimi schorzeniami onkologicznymi po wypadku oraz ojca opiekującego się żoną w terminalnej fazie choroby. Obecnie procedura objęła cztery nowe osoby, w tym dwie postacie życia publicznego, natomiast sprawa Adama Borowskiego – działacza opozycji antykomunistycznej – jest wciąż poddawana analizie. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, mimo medialnych spekulacji, wśród czterech nowych wniosków nie figurują ani Borowski, ani Samuel Pereira, ani Izabela M.
"Tryb prezydencki" w ułaskawieniach Karola Nawrockiego
Nowa inicjatywa prezydenta opiera się na tzw. trybie prezydenckim, wynikającym z art. 567 § 2 Kodeksu postępowania karnego. Przepis ten stanowi, że „Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy Prezydent tak zadecyduje”. W odróżnieniu od ścieżki sądowej, w tym przypadku to głowa państwa osobiście inicjuje proces, żądając pełnej dokumentacji od organów ścigania. Wnioski w tej sprawie wpłynęły do Prokuratury Generalnej 13 lutego, a prezydent wyznaczył 30-dniowy termin na ich realizację.
Według ustaleń dziennika, dwa z czterech najnowszych postanowień dotyczą osób rozpoznawalnych, co budzi szczególne zainteresowanie opinii publicznej. Informacje te potwierdziła prok. Anna Adamiak, rzeczniczka Prokuratora Generalnego, wskazując, że: „Do Prokuratury Krajowej wpłynęły cztery postanowienia Prezydenta RP wydane w czterech odrębnych postępowaniach ułaskawieniowych, dotyczących czterech osób skazanych”. Rzeczniczka podkreśliła jednak, że na obecnym etapie „Nie ujawniamy danych osób skazanych objętych tymi postępowaniami”, a po otrzymaniu akt z sądów zostaną one „niezwłocznie przekazane do Kancelarii Prezydenta RP”.
"Ułaskawienia humanitarne" i brak Adama Borowskiego na liście
Wcześniejsze decyzje prezydenta z 2 lutego dotyczyły spraw o charakterze stricte humanitarnym, co mogło mieć na celu wyciszenie kontrowersji wokół rzekomej polityczności aktów łaski. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker wyjaśnił, że „to zwykli Polacy w dramatycznych sytuacjach i we wszystkich trzech sprawach są pozytywne oceny sądów oraz wyjątkowo trudne okoliczności rodzinne lub zdrowotne”. Wśród ułaskawionych znalazła się „ponad 85-letnia schorowana wdowa”, wobec której orzeczono „ułaskawienie z powodów humanitarnych” ze względu na „bardzo zły stan zdrowia, podeszły wiek, skruchę i dobre opinie”. Pozostałe dwa przypadki dotyczyły „człowieka po wypadku komunikacyjnym z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu i poważnymi problemami onkologicznymi” oraz „męża i ojca, opiekującego się żoną w leczeniu onkologicznym”.
Mimo że Adam Borowski nie znalazł się w grupie czterech osób, o których akta wystąpiono w lutym, Karol Nawrocki potwierdził w Telewizji Republika, że bada jego sprawę. Pod koniec stycznia doszło do spotkania działacza z szefem kancelarii Zbigniewem Boguckim, który w serwisie X zadeklarował: „Dziś spotkałem się w Kancelarii Prezydenta RP z Panem Adamem Borowskim – człowiekiem wyjątkowym i wielkim polskim patriotą. Nie złamała go komuna i nie pozwolimy, by złamali go teraz”. Sugeruje to, że prezydent może w najbliższym czasie podjąć odrębne kroki w celu darowania kary temu opozycjoniście, skazanemu za zniesławienie Romana Giertycha.