PiS zapowiada radykalne zmiany w sądownictwie po wyborach w 2027 roku

Jarosław Kaczyński
Katowice, 24.10.2025. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia programowego w trakcie konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, 24 bm. Konwencja odbywa się pod hasłem „Myśląc: Polska”. W ramach konwencji przewidziano łącznie 132 panele dyskusyjne dotyczące m.in. bezpieczeństwa, spraw zagranicznych, wojska i zdrowia. (sko) PAP/Art Service ***Do tego materiału zdjęciowego dostępna jest również depesza w systemie CSI, pt.: W Katowicach ruszyła dwudniowa konwencja programowa PiS pod hasłem „Myśląc: Polska”***PAP / Art Service
25 października 2025

Radykalne zaostrzenie konfrontacji o sądy zapowiadają politycy Prawa i Sprawiedliwości, jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego wygra wybory parlamentarne w 2027 r. Podczas sobotniej konwencji w Katowicach padło wiele deklaracji dotyczących reform, w tym kontrowersyjnych działań wobec środowiska sędziowskiego.

Powrót starych pomysłów i nowe zapowiedzi

Przedstawione w Katowicach plany reformy sądownictwa nie są nowe. Propozycje takie jak cyfryzacja, przyspieszenie pracy sądów, uproszczenie procedur, spłaszczenie struktury czy jednolity status sędziowski pojawiały się już blisko dekadę temu - głównie ze strony polityków związanych z Solidarną Polską. Mimo że PiS dysponował wówczas większością parlamentarną i wsparciem prezydenta, nie zrealizowano tych projektów.

Tym razem obok odkurzonych koncepcji pojawiły się zapowiedzi znacznie bardziej radykalnych działań. Dotyczą one aktualnego sporu o sądownictwo, w tym kwestionowania legalności Krajowej Rady Sądownictwa oraz Trybunału Konstytucyjnego przez część środowisk sędziowskich.

Michał Woś: usuwanie sędziów i pozbawianie stanu spoczynku

Najostrzejsze zapowiedzi padły ze strony posła Michała Wosia, który wskazał na konieczność usuwania „upolitycznionych” sędziów z zawodu oraz pozbawiania ich stanu spoczynku. Tak daleko idących deklaracji nie formułowano wcześniej - nawet w czasach rządów PiS, które mimo prób nie zrealizowały tzw. „opcji zero” wobec sędziów Sądu Najwyższego. Plan ten został zablokowany przez Komisję Europejską, a prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę, umożliwiającą taki krok.

Eskalacja sporu po wyborach w 2023 roku

Po wyborach w 2023 roku konfrontacja polityczno-prawna wokół sądownictwa weszła na nowy poziom. Obecna koalicja rządząca z Donaldem Tuskiem na czele zapowiedziała degradację lub usunięcie z zawodu kilku tysięcy sędziów, a także „reset” instytucji takich jak KRS, SN i TK- którego wyroki nie są publikowane. Na przeszkodzie tym planom stoi jednak prezydent Karol Nawrocki.

Podział w środowisku sędziowskim i weryfikacja nominacji

Spór toczy się również wewnątrz środowiska sędziowskiego. Istnieje wyraźny podział między sędziami wspierającymi działania obecnego rządu, a tymi, którzy zawodowo skorzystali z reform wprowadzonych przez PiS. Centralnym punktem konfliktu pozostaje weryfikacja sędziów nominowanych po 2017 roku.

Perspektywa dalszej eskalacji

Szanse na wygaszenie sporu są niewielkie. Wręcz przeciwnie - wszystko wskazuje na dalszą eskalację po wyborach w 2027 roku. Politycy zdają sobie sprawę, że „pancerz niezależności” sądownictwa został poważnie naruszony. W efekcie coraz łatwiej ingerować w obszar trzeciej władzy, zwłaszcza gdy część sędziów nie kryje swoich sympatii politycznych, co zachęca do dalszych działań wymierzonych w niezależność sądów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.