Na Bałtyku pojawia się coraz więcej rosyjskich okrętów wojennych, a eksperci przewidują, że rośnie groźba, iż na Bałtyku dojść może do niezamierzonego konfliktu. W tym czasie Unia Europejska chce zadać rosyjskiej flocie kolejny cios i szykuje nowe przepisy. Moskwa tak tego nie zostawi.
Przybycie na Bałtyk kolejnego rosyjskiego okrętu podwodnego „Noworosyjsk” zaalarmowało siły NATO. Jednostka, która dotychczas operowała na Morzu Śródziemnym, uległa awarii i przez duńską cieśninę Wielki Bełt wpłynęła na Morze Bałtyckie. Eskortowała ją szwedzka Królewska Marynarka Wojenna.
Rosja na Bałtyku powtarza ruchy z zimnej wojny
Jej pojawieniu się oraz innym ruchom rosyjskiej floty przyjrzeli się eksperci z amerykańskiego Instytutu Roberta Lansinga (RLI). W ich ocenie Rosja powtarza na Bałtyku schematy z czasów zimnej wojny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.