Tusk był pytany podczas spotkania ze studentami na Uniwersytecie Jagiellońskim, czy opowiada się za zmianą ustroju w Polsce na wzór kanclerski w Niemczech.
"Jak ja bym miał tutaj powiedzieć, że w Polsce wprowadzę system niemiecki, to by Kaczyńscy mieli ubaw" - odpowiedział żartobliwie premier. Jednak - jak mówił - jemu system niemiecki akurat nie bardzo odpowiada ze względu na skomplikowaną ordynację wyborczą.
"Jestem zwolennikiem czystego modelu"
Ale - jak zaznaczył - jest "zwolennikiem czystego modelu". "Jestem gotów zgodzić się na zmiany konstytucji, które by szły w stronę albo silnego ustroju prezydenckiego, albo silnego ustroju gabinetowego, gdzie premier miałby silniejszą jeszcze pozycję niż dzisiaj" - powiedział Tusk.
Jak mówił, nie chce narzucać ostatecznej drogi: czy ma być system prezydencki czy premierowski. Bo - jak argumentował - jeśli powie, że prezydencki, to będą mówić, że dlatego, iż Tusk chce być prezydentem i "szykuje pod siebie zmiany w konstytucji". Jeśli - jak mówił - powie, że premierowski, to dlatego, że jest szefem rządu.
"Mnie jest obojętne, jaki model przyjmiemy, byle by wreszcie uwolnić prezydenta, dzisiaj Lecha Kaczyńskiego, ale także innych, od tej pokusy, która jest de facto balastem, że jego władza tak naprawdę wyłącznie negatywna" - powiedział Tusk. Jak podkreślił, prezydent zgodnie z konstytucją, ma "jedno narzędzie ostre jak brzytwa, to jest weto".
"Polacy nie akceptują polityki polegającej na przeszkadzaniu czy blokowaniu"
"Uważam, że każdy prezydent, szczególnie ten, który korzysta z weta zbyt często podejmuje się misji samobójczej w jakimś sensie, bo Polacy nie akceptują polityki polegającej na przeszkadzaniu czy blokowaniu" - podkreślił szef rządu.
W jego ocenie, nie warto być prezydentem, jeżeli jedyną bronią jest weto. Tusk przypomniał, że w polskiej tradycji historycznej weto źle się kojarzy.
Premier powiedział także, że "kiedy patrzy na niektóre weta dzisiaj, to liberum weto mu się przypomina". Jak ocenił, na szczęście tylko prezydent, a nie każdy szlachcic ma prawo wetowania, ale skutki bywają podobne.