Janusz Kochanowski podał, że w 2007 r. otrzymał 334 wnioski dotyczące używania przymusu przez policję, a do 31 października tego roku - 268 wniosków. Przypomniał, że w wielu sprawach podejmował działania z urzędu na podstawie doniesień mediów o "naruszeniu przez policjantów podstawowych praw i wolności jak godność, nietykalność cielesna, czy wolność seksualna".
RPO poinformował, że - według doniesień medialnych - do takich naruszeń doszło m.in. w komendzie powiatowej w Tomaszowie Lubelskim, w komisariacie w Choroszczy, w Łaziskach Górnych, Zamościu, Lublinie, Nowym Tomyślu, w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa II, w Kłodzku, Nowym Mieście Lubawskim, w Zakopanem, Prabutach, Szamotułach, Darłowie czy Świdniku.
"Znaczna liczba badanych przeze mnie przypadków naruszenia praw i wolności przez funkcjonariuszy Policji, jak również - w niektórych przypadkach - drastyczność naruszeń podstawowych praw i wolności skłaniają mnie do postawienia tezy, że w omawianym zakresie występuje problem w zakresie zapewnienia przestrzegania praw i wolności obywatelskich" - napisał Kochanowski.
RPO zwrócił się do komendanta głównego policji z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie
Rzecznik przyznał, że "występują niejednokrotnie trudności w ocenie zasadności rozstrzygnięcia (...) zwłaszcza w sytuacji, gdy jedynymi dowodami są zeznania funkcjonariusza Policji i skarżącego".
Przypomniał jednak, że Europejski Trybunał Praw Człowieka, rozpoznając skargi na naruszenia zakazu tortur, innego nieludzkiego czy poniżającego traktowania lub karania zaznaczał, że "procedury zawarte w Konwencji (Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) nie zawsze sprowadzają się do rygorystycznego stosowania zasady, kto twierdzi, ten musi dowieść".
RPO zwrócił się do komendanta głównego policji z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie i poinformowanie "o ewentualnych planowanych działaniach zmierzających do egzekwowania przestrzegania przez funkcjonariuszy policji obowiązujących procedur a także praw i wolności obywatelskich".