Praworządność to nie tylko sposób wyboru sędziów, lecz przede wszystkim realna zdolność sądów do ograniczania arbitralności władzy oraz efektywny dostęp do ochrony praw i wolności obywateli.
Wygrana Karola Nawrockiego przesądza o tym, że rząd Donalda Tuska może odłożyć na bok marzenia o gruntownym przywróceniu praworządności. W najbliższych latach utrzyma się dualizm prawny: dwa porządki, dwa światy. Ale jeśli Tusk nie chce zapracować na dotkliwą porażkę w wyborach parlamentarnych za dwa lata, musi natychmiast rozpocząć inny proces: odbudowy poczucia sprawiedliwości. Ostatnie 1,5 roku pokazało, że wiele można było osiągnąć nawet bez prezydenta z tego samego obozu politycznego. Praworządność to przede wszystkim wizja państwa. Tę wizję należy snuć i komunikować, nawet jeśli jej pełna realizacja pozostaje poza zasięgiem. Bo praworządność to nie tylko sposób wyboru sędziów, lecz przede wszystkim realna zdolność sądów do ograniczania arbitralności władzy oraz zapewnianie obywatelom efektywnego dostępu do ochrony ich praw i wolności.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.