Izdebski: Tusk może zapomnieć o gruntownym przywróceniu praworządności

temida sprawiedliwość ślepa sądy pokoju sędziowie sądownictwo praworządność wymiar sprawiedliwości
Rząd nie zrozumiał, że większość społeczeństwa odbiera debatę o neosędziach jak przeciąganie kołdry – spór o to, która partia ma mieć „swoich” sędziówShutterstock
3 czerwca 2025

Praworządność to nie tylko sposób wyboru sędziów, lecz przede wszystkim realna zdolność sądów do ograniczania arbitralności władzy oraz efektywny dostęp do ochrony praw i wolności obywateli.

Wygrana Karola Nawrockiego przesądza o tym, że rząd Donalda Tuska może odłożyć na bok marzenia o gruntownym przywróceniu praworządności. W najbliższych latach utrzyma się dualizm prawny: dwa porządki, dwa światy. Ale jeśli Tusk nie chce zapracować na dotkliwą porażkę w wyborach parlamentarnych za dwa lata, musi natychmiast rozpocząć inny proces: odbudowy poczucia sprawiedliwości. Ostatnie 1,5 roku pokazało, że wiele można było osiągnąć nawet bez prezydenta z tego samego obozu politycznego. Praworządność to przede wszystkim wizja państwa. Tę wizję należy snuć i komunikować, nawet jeśli jej pełna realizacja pozostaje poza zasięgiem. Bo praworządność to nie tylko sposób wyboru sędziów, lecz przede wszystkim realna zdolność sądów do ograniczania arbitralności władzy oraz zapewnianie obywatelom efektywnego dostępu do ochrony ich praw i wolności.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.