Dziewięciu podejrzanych zamachowców aresztowano.
Władze stanu Maharashtra, którego stolicą jest Bombaj, przyznały jednak, że sytuacja w mieście wciąż nie jest opanowana, a terroryści nadal ukrywają się w dwóch luksusowych hotelach.
W zamachach, które przeprowadzono w kilku punktach Bombaju, zginęło co najmniej 80 osób, a 300 odniosło obrażenia.
Do zamachów przyznała się organizacja Mudżahedini Dekanu.(PAP)