Strażacy pełnili służbę od 26 do 31 lipca na ulicach Krakowa oraz w rejonie głównych uroczystości z udziałem papieża Franciszka na Błoniach, w Brzegach, w Częstochowie oraz w Oświęcimiu. Strażacy zabezpieczali drogi ewakuacyjne, słupy wysokiego napięcia, wejścia do sektorów gdzie gromadzili się pielgrzymi. Wielu druhów-ochotników pełniło służbę medyczną oraz rozdawało pielgrzymom wodę.

Ponadto kilkadziesiąt tysięcy strażaków pełniło codziennie służbę w jednostkach OSP jako dodatkowe wsparcie i zabezpieczenie jednostek ratowniczych Państwowej Straży Pożarnej.

Na środowej konferencji prasowej podsumowującej działania OSP podczas ŚDM Pawlak pogratulował i podziękował strażakom za ich ciężką pracę. Podkreślił, że było to trudne zadanie logistyczno-organizacyjne. Pawlak zapowiedział, że organizatorom ŚDM zostaną przedstawione wnioski pracy jednostek OSP. "Wnioski te mają również pomóc w przyszłości organizować tego typu wydarzenia w kraju i za granicą przy pracach związanych ze Światowymi Dniami Młodzieży" - powiedział Pawlak.

Podczas ŚDM wielu pielgrzymów oraz turystów chętnie robiło sobie ze strażakami oraz przedstawicielami innych służb pamiątkowe zdjęcia. "Mam nadzieję, że pielgrzymi wynieśli dobry obraz tej służby wolontariackiej" - powiedział prezes małopolskiego oddziału ZOSP RP Edward Siarka.

Zauważył, że największym problemem dla strażaków były procedury bezpieczeństwa i kwestie logistyczne, m.in. związane z uzyskaniem przepustek. "Musieliśmy przechodzić te same procedury co wolontariusze, księża, biskupi i pielgrzymi. To było długotrwałe i wymagało od nas dużej pracy" - powiedział.

Siarka poinformował, że wielu strażaków ochotników włączyło się w prace związane z zabezpieczeniem piątkowych uroczystości pogrzebowych kardynała Franciszka Macharskiego w Krakowie. "Oprócz zabezpieczenia konduktu żałobnego strażacy chcą podziękować księdzu kardynałowi za jego wieloletnią służbę dla kościoła powszechnego, krakowskiego i dla Polski" - powiedział.

W Polsce działa ponad 16 tysięcy ochotniczych straży pożarnych. Ponad 4 tys. z nich jest włączonych do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego Państwowej Straży Pożarnej.(PAP)