Hall podkreśla, że osobiście zetknął się z Rakowskim tylko kilka razy, m.in. na konferencji poświęconej Okrągłemu Stołowi, która odbyła się w 1999 roku.
Zdaniem Halla, najważniejszą rzeczą, jaką pozostawił Rakowski w swoim dorobku, są jego dzienniki (b. premier prowadził je w latach obejmujących lata 1958-1990).
"Z oceną zawartości dzienników Rakowskiego można się nie zgadzać, ale to świadectwo i kawał historii napisany przez bardzo inteligentnego człowieka z obozu PZPR. Rakowski kreśli w nich portrety ludzi, notuje wrażenia - takiego świadectwa nie można lekceważyć" - powiedział PAP Aleksander Hall.
"To człowiek, w którego życiu istniało kilka różnych faz"
Były opozycjonista i uczestnik obrad Okrągłego Stołu określił Rakowskiego jako "bardzo inteligentnego człowieka, komentatora i mentora lewicy".
"To człowiek, w którego życiu istniało kilka różnych faz. Jedną z nich - fazę nieszczęśliwą - był czas karnawału Solidarności. Owszem, sytuacja była trudna, również patrząc na nią ze strony władzy, ale wówczas Rakowski, jak zresztą wielu ludzi z ekipy Jaruzelskiego, nie potrafił zrozumieć, że Solidarność jest partnerem, z którym trzeba się liczyć" - powiedział Hall.
"Kolejnej fazy - stanu wojennego, też z całą pewnością nie można dobrze ocenić. Potem była ciekawa końcowa faza schyłku PRL-u, kiedy Rakowski stanął na czele rządu przeprowadzającego historyczne reformy. To była jakościowa zmiana w systemie PRL-u. A jeśli chodzi konkretnie o Rakowskiego, który przecież stanął na czele PZPR, gdy ta zmierzała już ku swojemu końcowi, mamy tu pewien rys tragizmu" - dodał Hall.