Mimo rekomendacji, czterech posłów Ruchu Narodowego zostaje w klubie Kukiz'15

zef Ruchu Narodowego Robert Winnicki, wiceprezes RP Artur Zawisza oraz członek zarządu Ruchu Narodowego Jakub Kalus, podczas konferencji prasowej, po posiedzeniu Rady Politycznej RN
zef Ruchu Narodowego Robert Winnicki, wiceprezes RP Artur Zawisza oraz członek zarządu Ruchu Narodowego Jakub Kalus, podczas konferencji prasowej, po posiedzeniu Rady Politycznej RNPAP / Jakub Kamiński
23 kwietnia 2016

Pozostajemy w klubie Kukiz'15 - zadeklarowali w oświadczeniu przekazanym w sobotę PAP posłowie: Adam Andruszkiewicz, Sylwester Chruszcz, Bartosz Józwiak i Tomasz Rzymkowski. To reakcja na rekomendację Rady Politycznej RN dot. utworzenia koła RN w Sejmie.

"W przeciwieństwie do Roberta Winnickiego uważamy, że cele zmierzające do wzmocnienia państwa i Narodu Polskiego, w tym pozostające w zgodzie z narodowo-katolickimi dogmatami politycznymi dużo łatwiej realizować w szerszym środowisku antysystemowym Kukiz'15, niż w ramach znanych nam z historii kanapowych ugrupowań" - napisali.

I zaznaczyli: "Oczywistym fałszem jest (...) twierdzenie jakoby to tzw. +taśmy Kukiza+ doprowadziły do rozbicia jedności RN. Ta od kilku miesięcy na skutek nieodpowiedzialnych działań Roberta Winnickiego i Krzysztofa Bosaka jest jedynie fikcją".

Rada Polityczna Ruchu Narodowego zarekomendowała w sobotę posłom partii Ruch Narodowy rozpoczęcie prac nad budową samodzielnego koła narodowego w Sejmie RP. Podawane powody to m.in. zbliżenie Kukiz'15 z PO i N oraz różnice ws. ustawy antyaborcyjnej.

"Sugestie zarzucające współpracę Pawła Kukiza z demoliberalną opozycją, są wpisaniem się w retorykę zmasowanej nagonki medialnej mającej na celu rozbicie jedności jedynego środowiska antysystemowego obecnego dzisiaj w Sejmie. Chcemy wierzyć, że jest to jedynie naiwność polityczna naszych kolegów nie zaś działania inspirowane z zewnątrz, a ukierunkowane na rozbicie środowiska, dzięki któremu po 8 latach nieobecności narodowcy wrócili do Parlamentu" - czytamy w oświadczeniu.

Według nich "z formalnego punktu widzenia obrady rady politycznej odbywały się bez wymaganego kworum".

"Formalne uzasadnienie decyzji podjętej bez naszej obecności przez władze partii z Robertem Winnickim na czele, uważamy za nieprawdziwe i zmanipulowane. Nieprawdą jest bowiem jakoby władze klubu Kukiz'15 rekomendowały poparcie dla utrzymania tzw. +kompromisu aborcyjnego+. Każdy z posłów klubu Kukiz'15 ma w tym zakresie zagwarantowaną pełną wolność sumienia" - czytamy.

Jak napisali, gwarantują, że w Sejmie zawsze głosować będą za każdym rozwiązaniem zmierzającym do wzmocnienia ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

"W związku z powyższym jednoznacznie oświadczamy, że pozostajemy w klubie Kukiz'15. Pragniemy także zapewnić o swoim oddaniu idei narodowej, czego dowodem będą nasze działania zmierzające już niebawem do budowy nowego, poważnego środowiska narodowego, które będzie hołdowało tradycji narodowej demokracji nie tylko w teorii. Naszym celem musi być szerokie wprowadzenie elit narodowych do polskiej polityki, zaktualizowanie programu narodowego, wykształcenie młodego pokolenia w duchu naszych wartości. Te działania zobowiązujemy się podjąć, niebawem o nich poinformujemy" - oświadczyli czterej posłowie. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.