Tusk: rząd zapewni prezydentowi wszystkie ułatwienia przed szczytem UE

28 października 2008

Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli prezydent Lech Kaczyński potwierdzi "niezłomną wolę" wyjazdu na poświęcony kryzysowi finansowemu szczyt UE do Brukseli 7 listopada, to rząd zapewni mu wszystkie potrzebne ułatwienia.

"Prezydent na pewno będzie tam się dobrze czuł" - powiedział premier dziś na konferencji prasowej. Jednocześnie ocenił, że byłoby lepiej, gdyby to on osobiście uczestniczył w spotkaniu w Brukseli. Jak dodał, w rozmowach na szczycie UE powinna uczestniczyć jedna osoba z naszego kraju.

O składzie polskiej delegacji na szczyt UE, Tusk będzie rozmawiał z prezydentem dziś na Radzie Gabinetowej.

"Materia (spotkania w Brukseli) dotyczy zdecydowanie tego, czym zajmuje się w Polsce rząd, a nie prezydent. Ale w związku z tym, że prezydent konsekwentnie zapowiada, że bardzo mu zależy na tym, żeby być w Brukseli, to nie widzę powodów, żeby w tej konkretnej sytuacji toczyć spór" - powiedział premier.

Jak ocenił, zdecydowanie lepsze dla wizerunku Polski jest, aby traktowano ją poważnie i żeby polska delegacja nie zwracała na siebie uwagi z innych powodów niż merytoryczne.

"Spotkanie w Brukseli będzie roboczym spotkaniem szefów rządów i państw"

Tusk powiedział, że spotkanie w Brukseli będzie roboczym spotkaniem szefów rządów i państw. Jak dodał, podczas rozmów ma być wypracowane "możliwie jednolite" stanowisko Europy, przed spotkaniem 20 największych państw świata w Waszyngtonie.

"Tego typu robocze spotkania, to nie jest miejsce, gdzie się głosuje i podejmuje decyzje w UE. Charakter tego spotkania i wydarzenia na ostatnim spotkaniu w Brukseli każą mi z dużą ostrożnością podchodzić do takich propozycji, że będziemy delegacją, która zwraca na siebie uwagę niestandardowym składem" - dodał premier.

Prezydent USA George W. Bush będzie 15 listopada w Waszyngtonie gospodarzem szczytu poświęconego globalnemu kryzysowi finansowemu; zaproszeni zostali członkowi Grupy Dwudziestu (G20), obejmującej główne gospodarki rozwinięte i wschodzące.

Tusk: nie chcę gorszących zdarzeń

Nawiązując do sporu o delegację Polski podczas październikowego szczytu UE, Tusk powiedział, że nie chce "gorszących zdarzeń". "Do dziś mam poczucie niesmaku po niektórych aspektach ostatniego szczytu w Brukseli" - podkreślił.

Przed październikowym spotkaniem unijnych przywódców doszło do ostrego sporu między Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem o skład polskiej delegacji. Po kilkudniowym konflikcie na posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli byli zarówno prezydent, jak i premier, ale Lech Kaczyński poleciał do Brukseli wyczarterowanym samolotem, bo kancelaria premiera nie zgodziła się, by skorzystał z samolotu rządowego.

Prezydent uczestniczył w części obrad szczytu, mimo że nie znalazł się w składzie delegacji, który rząd oficjalnie zgłosił do Brukseli.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.