Rząd Czarnogóry uznał w czwartek niepodległość Kosowa. Decyzja ta doprowadzi z pewnością do napięcia w stosunkach z Serbią, z którą Czarnogóra do 2006 roku stanowiła jedno państwo.

We wtorek prezydent Filip Vujanović zapowiedział, że Czarnogóra "nie może dłużej opóźniać" decyzji o uznaniu niepodległości Kosowa. Skrytykował wtedy ostrzeżenie serbskiego ministra spraw zagranicznych Vuka Jeremicia skierowane pod adresem władz w Podgoricy.

Minister Jeremić oświadczył dzień wcześniej, że uznanie przez Czarnogórę niepodległości Kosowa będzie dla Serbii "ciosem w plecy". Zapowiedział też, że decyzja ta "nie może pozostać bez konsekwencji", a Belgrad "w żadnym wypadku nie będzie stał z opuszczonymi rękami".

Kosowo jednostronnie ogłosiło niepodległość 17 lutego. Uznały tę niepodległość m.in. USA i 22 spośród 27 państw UE, w tym Polska.