Prezydent Bronisław Komorowski wrócił do kraju. Wcześniej, podczas wizyty w Kownie otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Witolda Wielkiego. Prezydent odebrał to wyróżnienie w dniu urodzin polskiego poety i noblisty Czesława Miłosza, urodzonego na Kowieńszczyźnie.

Tytuł doktora honoris causa przyznano prezydentowi między innymi za "szczególne zasługi dla współpracy międzynarodowej w dziedzinie utrzymania pokoju i umacniania demokracji oraz znaczący wkład w dzieło wolności, sprawiedliwości i solidarności". Jestem szczerze zaszczycony i wzruszony - mówił prezydent, odbierając tytuł. Przypominał, że jego rodzina ma litewskie korzenie. Podkreślał też, że brat jego prababki, prawnik Michał Romer, był wieloletnim rektorem kowieńskiego uniwersytetu.
Bronisław Komorowski mówił o 25-latach polskiej i litewskiej wolności. To był bardzo udany czas - zaznaczał prezydent. Przypomniał, że zarówno Polska, jak i Litwa po przełomie 1989 roku skutecznie dążyły do członkostwa w NATO i Unii Europejskiej. Prezydent mówił też o wkładzie obu państw w integrację świata zachodniego.

Bronisław Komorowski nawiązywał do wspólnej, niełatwej polsko - litewskiej historii. Mówił, że nasze relacje naznaczone były i dobrymi i złymi emocjami. "Dlatego dziś musimy dokonywać stale wspólnego wysiłku, aby te emocje nie zawsze łatwe, ale zakorzenione w historii, nie zostały zastąpione tylko i wyłącznie poprawnością polityczną, obojętnością, zdominowaną przez czysty pragmatyzm polityczny i gospodarczy, to za mało na trudne czasy" - wyjaśniał prezydent.
W ocenie Bronisława Komorowskiego, mniejszości narodowe zamieszkujące Polskę i Litwę mogą być pomostem między naszymi narodami. "Dzisiaj powrót do korzeni, tych dobrych korzeni, jest czymś naturalnym na świecie, jest czymś potrzebnym także w stosunkach polsko - litewskich" - powiedział polski prezydent.
Bronisław Komorowski przyjmował gratulacje między innymi od obecnych na uroczystości premiera Litwy Algirdasa Butkieviciusa i byłego prezydenta Valdasa Adamkusa. Prezydent Dalia Grybauskaite przysłała list gratulacyjny.

Reklama