Wróbel: Nie wybierałem mniejszego zła

Nie drę szat z powodu wyboru Andrzeja Dudy, podobnie dałbym ubraniom spokój, gdyby wygrał dotychczasowy prezydent. W przeciwieństwie do tak wielu Polaków nie uważałem w niedzielę, że nie było na kogo głosować albo że trzeba było dokonywać wyboru mniejszego zła. Obaj kandydaci wydawali mi się całkiem do przyjęcia, a już na pewno nie byli gorsi od poprzedników. Zwycięzca oszukiwał wyborców bardziej naiwnie i hojnie niż przegrany, ale od 2005 r. tylko wyborcy ze spłaszczoną przysadką mózgową przejmują się workiem kampanijnych obietnic.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.