Francuscy muzułmanie mają dziś oddać hołd pamięci ofiar masakry w siedzibie redakcji pisma Charlie Hebdo. Piątek jest dniem modlitw wyznawców Islamu.

Minutą ciszy francuscy muzułmanie uczczą pamięć dwunastu zamordowanych osób. Apelują o to duchowni przywódcy tej sporej społeczności mieszkającej we Francji, gdzie znajduje się dwa tysiące trzysta meczetów. Do tego dochodzą sale modlitw, w których spotykają się wyznawcy Islamu, a nad Sekwaną i Rodanem, jak się oblicza, żyje ich od trzech i pół do pięciu milionów.

Organizacje muzułmańskie wzywają imamów, aby ci w zdecydowany sposób potępili terroryzm i publicznie deklarowali "pragnienie wspólnego życia w pokoju przy poszanowaniu wartości republikańskich". Wśród komentarzy ze strony mediów i polityków ten ostatni wątek jest bardzo mocno akcentowany - masakra w siedzibie Charlie Hebdo uważana jest za zamach na walory demokratyczne, przede wszystkim na wolność słowa.

Przywódcy największej organizacji wyznawców Islamu w tym kraju, Francuskiej Rady Kultu Muzułmańskiego zaapelowali do wiernych o masowy udział w mającej się odbyć w niedzielę manifestacji solidarności i jedności narodowej. Muzułmanie obawiają się, że to co się wydarzyło sprawi, iż Islam będzie utożsamiany z terroryzmem