Traktat nakazuje unijnym instytucjom prowadzenie otwartego, przejrzystego i regularnego dialogu z Kościołami, stowarzyszeniami i wspólnotami religijnymi oraz ze stowarzyszeniami filozofów i wolnomyślicieli. Jednak zdaniem EHF rozmowy prowadzone z nią przez Komisję Europejską są "powierzchowne" w porównaniu z dialogiem, jaki KE utrzymuje ze wspólnotami wyznaniowymi - wyjaśnia belgijski dziennik.

To "marginalizacja" i "nierówne traktowanie, obraźliwe dla humanistów" - ocenił wiceprzewodniczący EHF Pierre Galand.

Organizacja krytykuje KE m.in. za odmowę zorganizowania seminarium na temat dyskryminacji. EHF chciała na nim omówić m.in. przypadek brytyjskiej urzędniczki Lillian Ladele, która odmówiła udzielenia ślubu parze homoseksualnej, powołując się na swoje przekonania religijne.

EHF wskazuje również na preferencyjne traktowanie Kościołów i organizacji religijnych w kwestii kodeksu pracy. "Na niektórych stanowiskach mogą one zatrudniać osoby na podstawie ich wyznania. EHF chciałaby, by te wyjątki zostały ograniczone ze względu na ryzyko pogwałcenia praw człowieka" - pisze "Le Soir".

EHF złożyła w tej sprawie skargę do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, Nikiforosa Diamandourosa, przeciwko szefowi KE Jose Manuelowi Barroso.

Przedstawiciele stowarzyszeń filozofów i humanistów mają debatować w czwartek w Parlamencie Europejskim z europosłami w ramach konferencji poświęconej relacjom UE z tymi organizacjami. Konferencja jest organizowana z inicjatywy belgijskiej eurodeputowanej Veronique de Keyser.