Kolejna rekonstrukcja historyczna - tym razem bitwy pod Mławą (ZDJĘCIA)

28 sierpnia 2011

Samoloty, czołgi, artylerię oraz inne rodzaje sprzętu wojsk walczących pod Mławą we wrześniu 1939 r. można było zobaczyć podczas IV. rekonstrukcji bitwy, która w sobotę odbyła się w Uniszkach Zawadzkich k. Mławy.

Centralnym punktem obchodów 72. rocznicy bitwy pod Mławą była sobotnia rekonstrukcja polsko-niemieckich walk z początku września 1939 r. Odtworzone je na polu bitwy w Uniszkach Zawadzkich, 5 km od Mławy. W rekonstrukcji wzięło udział 210 rekonstruktorów oraz 130 aktorów z jedynej w Polsce Grupy Rekonstrukcji Historycznej Ludności Cywilnej.

Bitwa została zrekonstruowana z zachowaniem historycznych detali. Żołnierze obu walczących stron dysponowali umundurowaniem i uzbrojeniem, którego używano podczas bitwy pod Mławą we wrześniu 1939 r. W sposób szczegółowy odtworzone zostały pozycje wojsk polskich i niemieckich. Pole bitwy, na którym znajdują się oryginalne schrony bojowe sprzed 72 lat, klimatem i scenografią przypominało koniec lat trzydziestych XX wieku. Umieszczono na nim ponad 400 ładunków wybuchowych.

"Byliśmy świadkami wielkiego widowiska z użyciem piechoty, kawalerii, broni pancernej i lotnictwa. Zorganizowaliśmy rekonstrukcję przy maksymalnej zgodności wyposażenia i taktyki z 1939 r. Zobaczyliśmy m.in. trzy niemieckie samoloty. W porównaniu z wcześniejszymi latami w tym roku zwiększyliśmy liczbę przeszkód na polu bitwy. Sądzę, że jeden obraz znaczy więcej niż tysiąc słów. Obejrzenie rekonstrukcji może zachęcić ludzi, aby poprzez własne badania historii poznali fakty z przeszłości w bardziej dogłębny sposób" - powiedział w rozmowie z PAP Paweł Rozdżestwieński z Fundacji Polonia Militaris.

"To była IV odsłona rekonstrukcji bitwy pod Mławą, którą - według wstępnych szacunków - oglądało ok. 50 tys. widzów. Przesłaniem rekonstrukcji jest edukacja patriotyczna młodych ludzi, poznanie historii po to, aby w przyszłości uniknąć takich sytuacji jak wojna. Nie jest to bowiem rzeczywistość abstrakcyjna, gdyż wojny trwają w czasie realnym, w innych zakątkach świata. Trwoga wojenna dotyka nie tylko żołnierzy, ale i ludność cywilną" - powiedziała PAP Magdalena Grzywacz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Mławie.

Bitwa pod Mławą została stoczona w dniach 1-3 września 1939 r. pomiędzy 20. Dywizją Piechoty wchodzącą w skład Armii "Modlin" (pod dowództwem generała Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego) a przeważającymi liczebnie siłami niemieckimi wchodzącymi w skład 3. Armii (pod dowództwem feldmarszałka Georga von Kuechlera) - czterema dywizjami piechoty z I Korpusu i Korpusu "Wodrig", Dywizją Pancerną "Kempf" oraz brygadą kawalerii. Wojska niemieckie posuwały się w kierunku Warszawy z terytorium Prus Wschodnich z zadaniem jak najszybszego dotarcia do stolicy Polski. Pod Mławą natrafiły na zaciekły opór. Po czterech dniach zmagań, Polacy zostali zmuszeni do odwrotu. W bitwie życie straciło ok. 1,2 tys. żołnierzy polskich i 1,8 tys. niemieckich, ponadto ok. 1 tys. Niemców uznano za zaginionych.

Organizatorem rekonstrukcji był Urząd Miasta w Mławie, z kolei jej realizatorem - fundacja Polonia Militaris. Patronat honorowy nad przedsięwzięciem sprawował Minister Obrony Narodowej oraz Marszałek Województwa Mazowieckiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.