"Tutaj spoczywa 8000 radzieckich czerwonoarmistów, brutalnie zamęczonych w polskich +obozach śmierci+ w latach 1919-1921" - tablica tej treści została umieszczona prawdopodobnie w niedzielę na obelisku pod Strzałkowem upamiętniającym 90. rocznicę odzyskania niepodległości.
Wiadomość o tym podał rosyjski portal Life News i telewizja NTV, do informacji dołączono zdjęcia. Według telewizji NTV za akcją stoją "nieznani patrioci". Według Life News, akcja umieszczenia tablicy może być odpowiedzią na skandal z tablicą w Smoleńsku, na miejscu katastrofy polskiego Tu-154M. Według portalu polska tablica w Smoleńsku odnosząca się do 70. rocznicy zbrodni smoleńskiej "obraziła wiele osób".
Decyzję o zdjęciu tablicy podjął wojewoda wielkopolski."Wobec braku jakichkolwiek uzgodnień dotyczących samej treści napisu, jak i jej montażu z władzami samorządowymi, dziś w godzinach popołudniowych została ona zdjęta. Policja rozpoczęła prowadzenie czynności zmierzających do ustalenia osób, które bezprawnie dokonały montażu tablicy. Wojewoda poinformował o zdarzeniu konsula Federacji Rosyjskiej" - napisał w oświadczeniu rzecznik prasowy wojewody.
"Okoliczności pojawienia się danej tablicy nie są nam znane. Jeśli stało się to - jak informują media - bez porozumienia z polskimi władzami, to takie działania, bez względu na to, czym są motywowane, zapewne mogą być ocenione jako złamanie wewnętrznego prawa i będą wymagały stosownych czynności wyjaśniających" - oznajmił rzecznik MSZ Federacji Rosyjskiej Aleksandr Łukaszewicz, którego cytuje agencja ITAR-TASS.
"Niezmiennie wychodzimy z założenia, że fakt śmierci w polskiej niewoli ogromnej liczby czerwonoarmistów w toku wojny 1919-21 jest tragiczną stronicą naszej wspólnej historii i pozostaje w pamięci narodu rosyjskiego" - powiedział rzecznik.
Polscy historycy nie godzą się na nazywanie obozu pod Strzałkowem "obozem śmierci".
Obóz pod Strzałkowem został zbudowany przez Niemców na przełomie 1914/1915 dla jeńców z frontów I wojny światowej. W 1919 r. zaczęli tam trafiać jeńcy rosyjscy z frontu wojny polsko-bolszewickiej. W obozie na przełomie lat 1919-1920 zmarło ponad 1200 osób, a kolejnej zimy ponad 4000 jeńców. W wyniku podpisania pokoju w Rydze (1921 r.) między Polską a Rosją, obóz w Strzałkowie został przekształcony na miejsce internowania. Obóz oficjalnie zamknięto w 1924 r., a internowani żołnierze otrzymali status emigrantów politycznych. Na miejscowym cmentarzu pochowanych jest około 8000 więźniów różnych narodowości.
"Treść tablicy umieszczonej na kamieniu memorialnym pod Strzałkowem jest absolutnym kłamstwem - powiedział PAP sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert. - Tablica umieszczona w Strzałkowie o +polskich obozach śmierci+ to usiłowanie wprowadzenia w przestrzeń publiczną informacji nie mających nic wspólnego z rzeczywistością i prawdą historyczną". Przypomina, że zgodnie ze wspólnymi publikacjami polskich i rosyjskich historyków sowieccy jeńcy umierali w wyniku złych warunków obozowych.
Akcja polityczna - mówi o umieszczeniu tablicy politolog i znawca współczesnej Rosji współczesnej Rosji, prof. Włodzimierz Marciniak. "To, co głosi ta tablica nie ma nic wspólnego z badaniami historyków, czy z dyskusją naukową na temat losów jeńców sowieckiej Rosji, ich liczby i przyczyn śmierci. Mamy tutaj do czynienia z akcją polityczną. To wyraźnie widać w obejrzanych przeze mnie materiałach rosyjskiej telewizji NTV i na portalu Life News. W NTV materiał ten zatytułowany jest +Tajni patrioci+ nazywając w ten sposób sprawców umieszczenia tablicy. Widać wyraźne polityczne motywy" - powiedział profesor zasiadający w Polsko-Rosyjskiej Grupie ds. Trudnych.
Również dr Sławomir Dębski uważa, że teza o mordowaniu Rosjan w polskich obozach jenieckich w latach 1919-1921 jest niezgodna z prawdą historyczną i ma charakter prowokacji. Przypomniał, że w 2004 r. polscy i rosyjscy historycy opracowali i wydali w Rosji zbiór dokumentów i publikacji, z których wynika, że w polskich obozach nie było mordów.
Były ambasador w Rosji Stanisław Ciosek umieszczenie tablicy w Strzałkowie traktuje jako odwet za tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej, umieszczoną w Smoleńsku przez polskie stowarzyszenie Katyń 2010. Rosjanie usunęli ją z miejsca tragedii w przeddzień obchodów pierwszej rocznicy katastrofy. "To w ogóle nie powinno mieć miejsca. Ani tablica smoleńska, ani tablica w Strzałkowie. One obie umieszczone zostały z pogwałceniem dobrych obyczajów, nie mówiąc już o prawie międzynarodowym" - powiedział Ciosek.