Pochody pierwszomajowe, manifestacje i marsze niezadowolenia – tak środowiska lewicowe w całej Polsce obchodziły Święto Pracy.
Jednak związkowcom nie udało się zmobilizować tłumów. W wiecu, który zorganizowało OPZZ w stolicy, wzięło udział może 100 osób. Jan Guz, przewodniczący OPZZ, wypominał rządowi brak dialogu społecznego, zwłaszcza podczas prac nad przyszłorocznym budżetem. – Jeśli oni nie chcą rozmawiać, to coś ukrywają. Przyjaciele, piep... ten budżet, te słupki i te deklaracje. Chcemy chleba i pracy – grzmiał.
Wtórował mu Sławomir Broniarz z ZNP. Ubolewał, że zbyt mało ludzi potrafi walczyć o swoje prawa pracownicze. Związkowcy domagają się wprowadzenia rozwiązań podobnych do unijnych, dlatego lansują hasło „socjalna Polska w socjalnej Europie”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.