Państwo tnie drzewa dla zarobku, a właściciele prywatni, żeby zaoszczędzić. Drewno to interes.
Mało kto pamięta, że poza miastami olbrzymia część domów jest ogrzewana drewnem i węglem. A metr drewna opałowego to minimum 150 zł. Nic więc dziwnego, że w lasach państwowych tnie się bez opamiętania dla zarobku, a w lasach „chłopskich”, by oszczędzić.
Widok z mojego gabinetu sięga lokalnej drogi. Prowadzi ona donikąd, bo do lasu, ale w ciągu dnia przejeżdża nią minimum dziesięć traktorów z przyczepami wyładowanymi drewnem. Nikt tego nie pilnuje, nikt nie ściga, nikt nie zwraca uwagi.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.