Przy okazji pośmiertnych wspomnień o abp. Józefie Życińskim padają znowu stwierdzenia, że był zwolennikiem „katolicyzmu liberalnego”. Rozumiem, o co chodzi w takich wypowiedziach, lecz chciałbym przypomnieć, że nic takiego jak „katolicyzm liberalny”, jeżeli nadawać słowom sensowne znaczenie, po prostu nie istnieje.
Co najmniej od początku dziewiętnastego wieku między Kościołem a tendencjami liberalnymi w myśli politycznej toczy się spór, który zapewne nigdy nie doprowadzi do kompromisu, gdyż taki kompromis jest niemożliwy. Liberalizm musi być przeciwnikiem Kościoła, a Kościół podobnie przeciwnikiem liberalizmu. Były pewne próby wiązania liberalizmu w zakresie zwłaszcza gospodarczym z dogmatyką Kościoła, ale nawet one daleko nie zaprowadziły. Problem jest prosty i nie do rozstrzygnięcia: albo zmierza się do jednej prawdy, albo widzi się możliwość pluralizmu prawd.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane


!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)