Po trzech latach rząd Donalda Tuska potrafi utrzymać poparcie społeczne jak żadna ekipa do tej pory. Jednak do tej pory przeprowadził tylko jedną dużą reformę – edukacyjną.
Kiepscy w reformowaniu, sprawni w zarządzaniu i dobrzy w nadrabianiu zaległości po poprzednikach – tak można zdefiniować rząd Tuska trzy lata po przejęciu władzy. Przypomina on gabinet SLD i PSL z lat 1993 – 1997. Robi tylko to, co musi, i tak, by nie stracić popularności.
Rząd Tuska to zarazem najsilniejszy i najsłabszy rząd w 20-leciu. Jak żaden inny potrafi utrzymać poparcie społeczne, ale jego słabością jest strach przed utratą popularności i wystrzeganie się wszelkich działań, które do tego mogą prowadzić. – To rząd, który wprowadził pewnego rodzaju spokój i porządek, może nawet czasami za dużo tego spokoju, a za mało radykalnych ruchów. Choć może po poprzednim rządzie to się przydaje – mówi politolog prof. Radosław Markowski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.