FREDRIK REINFELDT, lider koalicji partii konserwatywnych i liberalnych, w wyborach umocnił swoją władzę w szwedzkim parlamencie. Zdobył poparcie, choć zapowiadał kontynuowanie polityki ograniczania wydatków socjalnych
Radykalne cięcia zapisano w budżecie Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Danii. Popularność centroprawicy, która najpewniej znów będzie budowała rząd w Sztokholmie, jest jednak najciekawszym przypadkiem. Państwo dobrobytu w najdroższej wersji to pomysł skandynawski. Przez lata funkcjonował z powodzeniem. Jednak i w Szwecji okazał się za drogi.
Lider koalicji partii konserwatywnych i liberalnych Fredrik Reinfeldt w niedzielnych wyborach umocni swoją pozycję w szwedzkim parlamencie – wynikało z ostatnich sondaży przed głosowaniem. Po raz pierwszy od 30 lat Socjaldemokraci mogą być odsunięci od władzy przez dwie kolejne kadencje. Reinfeldt zapowiada otwarcie, że będzie kontynuował politykę redukcji wydatków socjalnych państwa. Większość Szwedów uważa jednak, że to nieunikniona cena za utrzymanie zdrowych finansów publicznych, szybkiego wzrostu gospodarczego i ograniczenia bezrobocia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.