"To, że Kaczyńskiemu udało się osiągnąć taki wynik, to - pomimo wszystko - jego sukces" - uznał Przastek.

W jego opinii jest to zasługa m.in. sprawnie prowadzonej kampanii wyborczej kandydata PiS, która zbudowała "nowy obraz wyborczy Kaczyńskiego". "Część społeczeństwa mogła zostać kupiona przez niego, uwierzyła w wartości zupełnie innej Polski, nie tej dzielącej IV Rzeczypospolitej, ale unifikującej Polski" - mówił Przastek.

"To trzeba uznać za sukces, choć nie wiem, gdzie umiejscowić jego podłoże - czy tylko w sprawnej kampanii, czy też można przypisać to wielokrotnym wpadkom Komorowskiego, które zniwelowały tę różnicę pomiędzy kandydatami" - mówił politolog.

"Zastanawiam się, czy zderzenie dwóch ośrodków władzy w ramach PO będzie unifikujące czy konfliktujące. Doświadczenia prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i rządów Leszka Millera, kiedy panowie sprawowali urzędy prezydenta i premiera, pokazują, że niekoniecznie musi być to obraz miłości i konsolidacji politycznej - może to być rywalizacja" - ocenił.

W jego opinii, dwa ośrodki władzy w ramach jednej partii mogą nawet doprowadzić do podziałów w PO.

"Siłą rzeczy będzie musiało dojść do podziałów - część ludzi z PO będzie musiało pójść do Pałacu Prezydenckiego, będą to osoby, które teoretycznie będą musiały być apolityczne, dbać o dobro państwa, a nie o interesy partyjne - to może doprowadzić do zgrzytów i konfliktów" - uważa Przastek. (PAP)

agz/ mok/ woj/