Rosyjscy komandosi, którzy 6 maja odbili z rąk Somalijczyków porwany tankowiec „Moskowskij Uniwiersitiet”, zostawili pojmanych piratów na pastwę losu na środku morza – potwierdziły wczoraj władze w Moskwie.
Statek, który płynął z Sudanu do Chin z 86 tys. ton ropy wartej 52 mln dol., został zaatakowany 5 maja. Już następnego dnia odbili go komandosi z okrętu „Marszał Szaposznikow”. Siedem rosyjskich jednostek wojennych od wielu miesięcy patroluje północno-zachodnią część Oceanu Indyjskiego. Ten niebezpieczny akwen stanowi zarazem najkrótszą drogę Azja – Europa. Trasa wokół południowego rogu Afryki jest o dwa tygodnie dłuższa i znacznie droższa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane


!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)