W rozważaniach, towarzyszących opisowi gestu otarcia twarzy Jezusa przez Weronikę podkreślono: "To oblicze zostało zeszpecone przez nas, przez ogrom ludzkiej złości".

"W bolesnym obliczu widzimy także olbrzymie nagromadzenie ludzkiego cierpienia. I tak gest litości ze strony Weroniki staje się dla nas prowokacją, naglącym wezwaniem: staje się żądaniem łagodnym, lecz nieodpartym, od którego nie sposób się odwrócić, abyśmy także my spojrzeli na cierpiących, bliskich i dalekich. Nie tylko spojrzeli, ale także pomogli" - stwierdzono.

"Droga Krzyżowa tego wieczoru nie będzie zmarnowana, jeśli skłoni nas do konkretnych, skutecznych gestów miłości i solidarności" - głosiły rozważania. (PAP)

sw/ ap/