Minister powołał się na prezydenta Jemenu Alego Abd Allaha Salaha, który miał go zapewnić, że "według informacji sprzed nieco ponad dwóch godzin", władze znają miejsce przetrzymywania zakładników.
Los dwojga Niemców i trójki ich dzieci uprowadzonych w czerwcu 2009 roku na północy Jemenu jest jednym z głównych tematów rozmów Westerwellego z przedstawicielami jemeńskich władz. W czwartek wicepremier Jemenu twierdził, że Niemcy i porwany razem z nimi Brytyjczyk żyją.
Szef MSZ podziękował w poniedziałek jemeńskiemu rządowi za "wysiłki na rzecz uwolnienia" Niemców.
Krótko po porwaniu odnaleziono ciała dwóch Niemek i Południowej Koreanki, również będących w grupie uprowadzonych cudzoziemców pracujących dla pozarządowej organizacji medycznej.
Przed przybyciem do Jemenu w poniedziałek rano Westerwelle odwiedził kraje Zatoki Perskiej.