Zarzut korupcyjny usłyszał też prezes wydawnictwa Bogusław S. Miał on w zamian za "umożliwienie korzystnego" nabycia wydawnictwa przyjąć łapówkę w wysokości nie mniejszej niż 10 tys. euro. Grozi mu do 10 lat więzienia. Ani on, ani Weronika M.-P. nie przyznają się do winy.
Jak poinformował w piątek PAP rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk, prokuratorzy nie zdecydowali jeszcze, czy wystąpią z wnioskami o areszt, mają na to czas do godz. 15, kiedy mija 48 godzin od chwili zatrzymania.
Bizneswomen, celebrytka, i b. żona znanego aktora została zatrzymana w minioną środę przez funkcjonariuszy CBA. W jednej z warszawskich restauracji przyjęła pierwszą transzę - 100 tys. zł łapówki w zamian za pośrednictwo w korzystnym zakupie wydawnictwa. Zatrzymano ją przed lokalem, kopertę z pieniędzmi miała w torebce. Jak ustalili funkcjonariusze CBA, w sumie miała żądać 450 tys. zł.
Prezesa WNT zatrzymano natomiast w siedzibie wydawnictwa.
Biuro ustaliło m.in., że korzystny zakup wydawnictwa miał polegać na celowym zaniżeniu jego wartości
CBA zajmowało się tą sprawą od kilku miesięcy. Efektem są - jak podkreślają prokuratorzy - obszerne materiały zarówno jawne jak i tajne, m.in. z podsłuchów. Do funkcjonariuszy zgłosił się jeden z oferentów, poinformował o propozycji korzystnego zakupu wydawnictwa i żądaniach łapówki. Zaczął też z biurem współpracować.
Biuro ustaliło m.in., że korzystny zakup wydawnictwa miał polegać na celowym zaniżeniu jego wartości. Według piątkowego "Pulsu Biznesu" mogło chodzić o dołowanie wyników finansowych WNT.
Prokuratura nie ujawnia żadnych szczegółów śledztwa.
Weronika M.-P. z powodu zatrzymania, w czwartek została zawieszona w czynnościach członka zarządu WSEInfoEngine S.A., spółki, której jedynym akcjonariuszem jest Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Zajmuje się ona transmitowaniem w internecie np. obrad walnych zgromadzeń spółek