Strona pozwana zapowiada apelację od wyroku. Uważa, że orzeczenie jest wymierzone w konstytucyjne wartości wolności słowa i wolności prasy.

Zdaniem sądu niektóre publikacje w katolickim tygodniu nie były krytyką aborcji i wyroku trybunału w Strasburgu w sprawie Alicji Tysiąc, ale "atakiem na pojedynczą osobę i wyrazem skrajnie negatywnych emocji do tej osoby skierowanych".

"To były słowa pogardy, niechęci, napastliwości i nie służą niczemu innemu, jak tylko wyrażeniu tych złych uczuć" - powiedziała sędzia Ewa Solecka. Jak podkreślała w uzasadnieniu wyroku, wolność prasy jest jednym fundamentów demokratycznego państwa, ale ochrona prawna przysługuje także jednostce.

Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić jej utratą wzroku

Alicja Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić jej nawet utratą wzroku. Po porodzie jej wzrok pogorszył się; przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką. Na brak możliwości aborcji poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania. Istotą orzeczenia trybunału w Strasburgu było wskazanie na brak w polskim prawie procedur odwoławczych od decyzji lekarzy.

W pozwie Tysiąc domagała się 50 tys. i przeprosin za bezprawne sugerowanie w "GN", że usiłowała dopuścić się zabójstwa. Zarzuciła też tygodnikowi, że ingerował w jej życie prywatne poprzez sugerowanie, że nie chciała swego dziecka oraz że porównał ją do hitlerowskich zbrodniarzy. Uważała też, że gazeta bezprawnie zamieściła jej zdjęcie.

Strona pozwana domagała się oddalenia powództwa. "GN" zaprzecza np., by porównywał Tysiąc do zbrodniarzy hitlerowskich. Pozwani podnosili, że w publikacjach znalazły się oceny, do których mają prawo zgodnie z zasadą wolności słowa.

Zgodnie z wyrokiem, po uprawomocnieniu się orzeczenia ks. Gancarczyk i archidiecezja katowicka mają zamieścić na trzeciej stronie tego tygodnika przeprosiny następującej treści: "Archidiecezja katowicka, jako wydawca, i Marek Gancarczyk, jako redaktor naczelny tygodnika "Gość Niedzielny", przepraszają panią Alicję Tysiąc za bezprawne porównanie pani Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za zagładę Żydów w obozie Oświęcim-Brzezinka oraz za męczeństwo Żydów w gettach".

W tekście przeprosin ks. Gancarczyk i wydawca tygodnika mają też wyrazić ubolewanie, że "poprzez bezprawne naruszenie dóbr osobistych pani Alicji Tysiąc i używanie języka nienawiści spowodowali ból i krzywdę Alicji Tysiąc".