Dziewczyna dodała sobie 60 lat; datę urodzenia w dokumentach zmieniła z 1995 roku na 1935. Ale nawet gruba warstwa makijażu nie zmyliła ochrony klubu i zamiast na parkiet, nastolatka trafiła na komisariat, gdzie musiała zeznawać w sprawie zniszczenia dowodu tożsamości.

Koledze 14-latki, który "poprawiał" datę urodzenia, policja chce postawić zarzut fałszerstwa. (PAP)

zab/

4517288