Od 25 do 30 osób zginęło w piątek w podwójnym zamachu samobójczym w pobliżu znanego mauzoleum szyickiego imama Musy al-Kazima w Bagdadzie - poinformowała iracka policja.

Nawet 100 osób zostało rannych. Większość ofiar to wierni.

Zamachowcy zdetonowali umieszczone na ciele ładunki wybuchowe w kilkuminutowym odstępie. Ataki nastąpiły tuż przed rozpoczęciem piątkowych modłów, gdy do mauzoleum napływały tłumy wiernych.

Mauzoleum było częstym obiektem zamachów - po raz ostatni na początku kwietnia, gdy ładunek wybuchowy pozostawiony w plastikowej torbie zabił siedmiu ludzi, a ponad 20 ranił.

W styczniu mężczyzna przebrany za kobietę wysadził się w powietrze w pobliżu mauzoleum, zabijając ponad 30 ludzi i raniąc co najmniej 70.

Piątkowe zamachy w szyickiej dzielnicy Kazimija nastąpiły dzień po tym, jak w atakach w całym Iraku zginęło w sumie ok. 80 ludzi, co było najkrwawszym wynikiem od ponad roku.

W czwartek poinformowano o aresztowaniu szefa irackiej Al-Kaidy Abu Omara al-Bagdadiego, ale ani irackie władze, ani armia USA nie była w stanie potwierdzić tych doniesień.