Jesteśmy po zakończeniu szczytu UE, na którym doszło do porozumienia w zakresie tego, jakie kryteria będą wiązały KE przed stosowaniem mechanizmu warunkowości; jest też możliwa skarga do TSUE, najprawdopodobniej taką skargę wniosą przynajmniej dwa państwa - powiedział wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Wiceszef MSZ był pytany w piątej w PR24 o kwestię definiowania kwestii praworządności przed Trybunałem Sprawiedliwości UE; dopytywano go, czego się w tej sytuacji spodziewa.

"Jesteśmy w dzień po zakończeniu szczytu, na którym doszło do porozumienia w zakresie tego, jakie kryteria będą wiązały Komisję Europejską przed stosowaniem mechanizmu warunkowości. Oczywiście jest też możliwa skarga do Trybunału Sprawiedliwości (UE). Najprawdopodobniej taką skargę wniosą przynajmniej dwa państwa" - ocenił Jabłoński. "My taką skargę najprawdopodobniej wniesiemy, być może inne państwa również; zobaczymy jak się ta kwestia będzie rozwijała" – mówił.

Reklama

"My dostrzegamy jeden zasadniczy konflikt pomiędzy treścią rozporządzenia i treścią traktatu" - powiedział wiceszef MSZ. Podkreślił, że choć unijne rozporządzenie zostało obwarowane kryteriami, które - jak ocenił - sprawiają, że Polska jest z tego punktu widzenia bezpieczna, to polski rząd chce, żeby były jasne zasady, co do tego jak można stwierdzać naruszenia w UE, a procedura tego dotycząca z traktatu była wiążąca. Zaznaczył, że chodzi o art. 2 i 7 traktatu lizbońskiego, opisujące - jak podkreślał minister - katalog zasad, których trzeba przestrzegać oraz procedurę, w jaki sposób ustala się, że do naruszenia tych zasad doszło lub nie doszło.

Po sprzeciwie Polski i Węgier wobec rozporządzenia dotyczącego mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności, w związku z którym premierzy obu państw zapowiadali możliwość zawetowania budżetu UE na l. 2021-2027, toczyły się w UE kolejne negocjacje i w czwartek w Brukseli doszło do porozumienia przywódców państw UE, które zostało zapisane w konkluzjach Rady Europejskiej.

W konkluzjach znalazły się zapisy mówiące m.in., że budżet UE, włączając Next Generation EU (instrument odbudowy), musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów, a samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu blokowania środków finansowych dla państw członkowskich. Komisja Europejska - która ma uruchamiać mechanizm blokowania środków unijnych - opracuje i przyjmie wytyczne dotyczące sposobu w jaki będzie stosować rozporządzenie, w tym metodologii przeprowadzania swojej oceny.