Szanse Michała Kurtyki na objęcie urzędu sekretarza generalnego OECD zmniejsza polska słabość do węgla,
Kandydatura polskiego ministra klimatu i środowiska na stanowisko sekretarza generalnego Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) ma mocną konkurencję. Na 37 państw członkowskich aż 10 zabiega o tę posadę. Michał Kurtyka ma dziewięciu konkurentów, z czego sześciu z Europy. Z naszego regionu o to stanowisko stara się prezydent Estonii Kersti Kaljulaid oraz szef czeskiej izby handlowej Vladimír Dlouhý. Na liście chętnych są też dwie byłe unijne komisarz: Szwedka Cecilia Malmström i Greczynka Ana Diamandopulu oraz szef szwajcarskiego banku centralnego Philipp Hildebrand i zastępca szefa OECD Duńczyk Ulrik Vestergaard Knudsen.
Przed wyborami w Stanach Zjednoczonych mówiło się o dużych szansach Chrisa Liddella, kandydata promowanego przez Biały Dom. USA w 60-letnich dziejach OECD nigdy nie miały tego stanowiska i Waszyngton tym razem chciał się o nie postarać. Ale po przegranej Donalda Trumpa szanse Liddella mocno słabną. Na wsparcie prezydenta elekta Joe Bidena liczy za to Australia, która wystawiła do wyścigu niedawnego ministra finansów Mathiasa Cormanna. Sam Cormann do niedawna wątpił w swoje szanse jako kandydat rządu, który pozostaje znaczącym eksporterem węgla, ale obecnie prowadzi kampanię, odwiedzając europejskie stolice, których poparcie jest kluczowe w wyścigu o fotel szefa OECD. Własnego kandydata wystawiła też Kanada; jest nim były minister finansów Bill Morneau.
Kandydatura Kurtyki ma mocne poparcie w rządzie, choć Warszawa ma świadomość, że nie jest on pierwszoligowym graczem. – Stanowisko jest dla Polski bardzo istotne, bo OECD ma wpływ na światową politykę klimatyczną. Ustala standardy, do których potem w swoich aktach prawnych odwołują się inne organizacje. Stąd decyzja, żeby Kurtyka się o to starał – słyszymy od osoby z otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego. – Nie jesteśmy faworytem w tym wyścigu, ale pierwsze reakcje partnerów, z którymi rozmawiamy od kilku tygodni, są bardzo pozytywne. Sądzimy, że mamy szanse na finałowy etap – podkreśla nasze źródło.
Reklama
Zdaniem innego z naszych rozmówców szanse ministra zależą od tego, czy jego kandydatura będzie rozpatrywana jako kandydatura polskiego rządu, czy jako indywidualnego kandydata. Ta ostatnia opcja miałaby mu dać większe szanse, i to nawet wbrew dążeniom innych państw, by wyłonić kobietę. – Minister jest pozytywnie przyjmowany na arenie międzynarodowej – uzasadnia nasz rozmówca. Przyznaje natomiast, że jeśli Kurtyka będzie postrzegany jako kandydat polskiego rządu, sytuacja może wyglądać mniej korzystnie, bo Warszawa nie ma najlepszych notowań w instytucjach międzynarodowych.
Kurtyka nie jest anonimowy w gremiach międzynarodowych dzięki przewodniczeniu konferencji klimatycznej ONZ COP24. Na prowadzonych przez niego obradach w Katowicach 196 państw przyjęło tzw. rulebook, umożliwiający praktyczne wdrożenie zapisów porozumienia paryskiego z grudnia 2015 r. W 2019 r. Kurtyka jako pierwszy przedstawiciel regionu przewodniczył ministerialnej sesji rady zarządzającej Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) i przyczynił się do przyjęcia pierwszego od 10 lat wspólnego komunikatu.
Kurtyka jest postrzegany jako minister z nadania profesjonalnego, a nie politycznego, co może mu pomóc w ubieganiu się o stanowiska międzynarodowe, a co często mu nie pomaga w kraju ze względu na brak zaplecza politycznego przy realizacji zamierzeń resortu. Ostatnio minister stara się przypomnieć o sobie na forum międzynarodowym. W czasie zeszłotygodniowej debaty z udziałem sekretarza generalnego ONZ António Guterresa mówił, że Polska pomimo walki z pandemią jest gotowa do realizowania wysiłków na rzecz zielonej gospodarki i neutralności klimatycznej. Z kolei w wywiadzie dla brytyjskiego „The Telegraph” podkreślał, że jeśli będzie wola polityczna i odpowiednie przywództwo OECD, możliwe będzie ustanowienie podatku cyfrowego.
Więcej w sprawie jego szans w wyścigu do OECD będzie wiadomo po wysłuchaniach kandydatów, które zakończą się przed Bożym Narodzeniem. Wówczas rozpoczną się rozmowy o ewentualnych koalicjach i wymianach głosów w zamian za wsparcie w innych sprawach. Sekretarz generalny jest wybierany przez stałych przedstawicieli państw członkowskich przy OECD. Po wysłuchaniach Brytyjczyk Christopher Sharrock, przewodniczący komisji ambasadorów, rozpocznie poufne konsultacje, których celem będzie uzyskanie szerokiego kompromisu wokół najbardziej popularnej kandydatury.
Nowy szef OECD musi zostać wyłoniony do końca marca przyszłego roku. Obecny sekretarz generalny José Ángel Gurría odejdzie ze stanowiska trzy miesiące później. To nie pierwsze stanowisko w międzynarodowych organizacjach, o które zabiega rząd PiS. Wcześniej o fotel szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju bez sukcesu starał się minister finansów Tadeusz Kościński. Po tym, jak z wyścigu wycofał się były minister gospodarki Włoch Pier Carlo Padoan, polski kandydat w tajnym głosowaniu został pokonany przez jedyną kontrkandydatkę, Francuzkę Odile Renaud-Basso. To pierwsza kobieta na tym stanowisku.
Kurtyka prowadził konferencję klimatyczną ONZ w Katowicach