Od wtorku wiele tekstów VTimes dostępnych jest w internecie pod adresem: VTimes.io. Portal wykorzystuje też materiały dziennika "Financial Times".

Tłumacząc nazwę projektu byli dziennikarze "Wiedomosti" napisali: "Uważamy, że Rosja jest ważną częścią Europy i świata, dlatego wybraliśmy nazwę w alfabecie łacińskim. Poza tym, V jest literą o wielu znaczeniach: to victory (ang. zwycięstwo - PAP), Vedomosti, skąd odeszliśmy (nazwa strony internetowej "Wiedomosti" - PAP), i values (ang. wartości - PAP) - wartości ludzkie i zawodowe, których chcemy bronić".

Głównymi tematami portalu będą polityka, gospodarka i biznes. Fundusze na projekt pochodzić mają przede wszystkim ze zbiórek wśród czytelników, z crowdfundingu. Miesięczny budżet redakcja szacuje na ok. 7 mln rubli (ok. 90 tys. USD).

Reklama

VTimes ubiega się o oficjalną licencję środka masowego przekazu. Jego redaktorzy zapowiedzieli także, że nie zamierzają walczyć "przeciwko komuś ani o kogoś", a ich projekt medialny jest stworzony w Rosji, przez jej obywateli i dla nich.

Redaktorem naczelnym VTimes jest Aleksandr Gubski. W redakcji są także inni byli zastępcy redaktora naczelnego "Wiedomosti": Boris Safronow i Kiriłł Charatian.

O odejściu z "Wiedomosti" pięciu zastępców redaktora naczelnego i wielu dziennikarzy poinformowało w czerwcu po tym, gdy władze spółki Business News Media, wydawcy dziennika, mianowały na stanowisko redaktora naczelnego Andrieja Szmarowa. Wcześniej, od marca, Szmarow był p.o. redaktora naczelnego i popadł w konflikt z zespołem, oskarżającym go o cenzurę.

"Wiedomosti" powstały w 1999 roku. Do 2015 roku, gdy w Rosji ograniczono udział kapitału zagranicznego w mediach, współwłaścicielami dziennika były: rosyjsko-fińskie wydawnictwo Sanoma, brytyjska FT Group, która jest wydawcą dziennika "Financial Times" i amerykańska firma Dow Jones & Co, która włada dziennikiem "Wall Street Journal". Po roku 2015 gazeta przeszła w ręce właściciela rosyjskiego.

"Wiedomosti" powstawały według czołowych wzorców zachodnich i przez kolejne lata starały się utrzymać wysokie standardy dziennikarstwa informacyjnego.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)