Już ponad 3,5 tys. osób zrzesza facebookowa grupa "Maseczki dla krakowskich medyków", której członkowie we własnych domach szyją potrzebne lekarzom i pielęgniarkom artykuły. W produkcji, a także organizowaniu materiałów i transporcie gotowych masek pomóc może każdy.
Reklama

Akcja "Maseczki dla krakowskich medyków" - jak podkreślają administratorzy facebookowej grupy - jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie lekarzy na te artykuły ochrony osobistej.

Do grupy należy obecnie ponad 3,5 tys. osób, które we własnych domach, wykorzystując swoje materiały, szyją maseczki. Artykuły są następnie przekazywane medykom, w czym pomaga ponad stu kierowców. Wszystko, jak zaznaczono, odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa - pomagający proszeni są o nieprzekazywanie artykułów samodzielnie.

Z organizatorami akcji mogą kontaktować się zarówno zgłaszające zapotrzebowanie szpitale, jak i producenci chcący wspomóc przedsięwzięcie poprzez przekazywanie materiałów. Każdy - mający chęci i odrobinę zdolności - może także dołączyć do grupy i tam uzyskać więcej informacji.

Jak czytamy na profilu Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w mediach społecznościowych, to właśnie lekarze z tej placówki zgłaszali zapotrzebowanie na maseczki chirurgiczne wielorazowego użytku. "Zaczęli się zgłaszać ludzie dobrej woli, którzy mogą usiąść i szyć! Zgłaszają się firmy z materiałami, prywatne osoby, które mogą pomóc w transporcie. Jesteście niesamowici!" - napisano, odnosząc się do akcji.

Jak wyjaśniła PAP rzecznik szpitala Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, dostarczane przez organizatorów akcji artykuły trafiają do szpitalnej pralni, gdzie są sterylizowane. Maseczki te - jak wskazała - nie chronią co prawda przed koronawirusem czy innymi wirusami, ale są przydatne podczas operacji.

"Bardzo wiele osób z personelu obawia się o swoje zdrowie i używa maseczek do ochrony osobistej, stąd ich zużycie jest zdecydowanie większe niż było przed pandemią" - podkreśliła. Dodała, że dzięki maseczkom wielokrotnego użytku tylko w sobotę - a zatem dzień, w którym operowane są tylko nagłe przypadki - lekarze zaoszczędzili ok. 200 jednorazowych maseczek.

Środki trafiły także do krakowskiego szpitala im. Żeromskiego. "Dostaliśmy takie maseczki, kierujemy je na inne oddziały niż zakaźny, gdzie mogą okazać się potrzebne" - powiedziała PAP rzecznik Anna Górska. "Doceniamy każdy gest i bardzo dziękujemy za wsparcie" - dodała.