Powoli rośnie liczba gmin, które wprowadzają restrykcje przy sprzedaży alkoholu. Ograniczenia obowiązują m.in. w Poznaniu, Katowicach, Olsztynie, Piotrkowie Trybunalskim, Krakowie. Do tej listy dołączył właśnie Gorzów Wielkopolski.
Na ostatniej sesji gorzowscy radni zdecydowali, że konsumenci nie będą mogli kupić napojów wyskokowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży między godziną 23 a 6 rano.
– Miasto musi reagować, bo problem narasta. Już teraz brakuje nam miejsc na detoks. Coraz więcej rodzin zgłasza się też do Gorzowskiego Centrum Pomocy Rodzinie na dostępne terapie – tłumaczy radny Tomasz Manikowski.
Reklama
W uzasadnieniu uchwały wskazano, że policja i straż miejska podejmują wiele interwencji związanych z zakłócaniem porządku publicznego przez osoby będące pod wpływem alkoholu. Patrole interweniują najczęściej w weekendy, wieczorem i w nocy. Radni wskazują, że klientami sklepów są wtedy osoby bawiące się w nocnych lokalach rozrywkowych, które chcą kupić dodatkowy alkohol.
Impuls do zmian dała nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i bezpieczeństwie imprez masowych (Dz.U. z 2018 r. poz. 310), która w 2018 r. przekazała samorządom nowe kompetencje. Na podstawie zmienionych regulacji przedstawiciele władz lokalnych mogą decydować o ograniczeniu sprzedaży alkoholu od 22 do 6 rano. Dzięki temu mają być w stanie bardziej elastycznie kształtować lokalną politykę obejmującą ograniczenie dostępności do alkoholu. Mogą też reagować na prośby mieszkańców skarżących się na problemy powodowane przez osoby nietrzeźwe.
Wprowadzenie ograniczeń w nocnej sprzedaży napojów alkoholowych jest fakultatywne i rada gminy nie musi (choć może) z tego uprawnienia korzystać. Dlatego po ponad roku od wejścia w życie nowych przepisów wciąż niewiele samorządów się na to zdecydowało. Są nawet takie miasta (np. Lubań w województwie dolnośląskim), które wycofują się z wcześniej wprowadzonych ograniczeń. Twierdzą, że nie rozwiązują one problemu alkoholizmu, bo napoje wyskokowe często kupowane są na zapas albo poza miastem.
Ta sama regulacja rozszerzyła też zakaz spożywania napojów alkoholowych. Od jej wejścia w życie, czyli od 9 marca 2018 r., obejmuje on wszystkie miejsca publiczne, z wyjątkiem punktów przeznaczonych do spożywania alkoholu na miejscu.
Rada gminy może wprowadzić odstępstwa od tego zakazu, jeżeli uzna, że nie będzie to miało negatywnego wpływu na politykę społeczną w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi i nie będzie zakłócało bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Wygląda na to, że to niejedyne zmiany w tym obszarze. Jak pisaliśmy na łamach DGP, władze lokalne naciskają bowiem rząd w kwestii ograniczenia sprzedaży alkoholi w małych butelkach (DGP nr 214 z 5 listopada 2019 r., „Samorządy na wojnie z małpkami”). Powodem ma być znaczący wzrost spożycia tego rodzaju napojów wyskokowych.
162 gminy w 2018 r. podjęły uchwałę ograniczającą w godzinach nocnych sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży