Reklama

W czym tkwi sęk?

Konflikt brytyjsko-irlandzki rozpoczął się na przełomie XVI i XVII wieków. W ramach tzw. akcji przesiedleńczej ze Szkocji i Walii do katolickiej Irlandii zaczęto masowo sprowadzać protestanckich osadników. Przez stulecia liczba Anglików w Irlandii rosła. Powstała odrębna klasa społeczna, która się składała z arystokracji brytyjskiej i właścicieli ziemskich. Bardzo się różnili w swoich poglądach politycznych i religijnych od rdzennych Irlandczyków. Różnice światopoglądowe doprowadziły do buntów i konfliktów.

W 1801 roku język irlandzki został zastąpiony językiem angielskim, a Irlandia stała się częścią Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii. Od momentu utworzenia państwa prawa Irlandczyków były systematycznie gwałcone, a nastroje antybrytyjskie nasilały się z roku na rok.

W 1913 roku w Dublinie powstała nacjonalistyczna organizacja paramilitarna, tzw. Irlandzcy Ochotnicy. Trzy lata później Ochotnicy zjednoczyli się z Irlandzką Armią Obywatelską. W taki sposób powstała Irlandzka Armia Republikańska (IRA). Celem organizacji było odłączenie się od Wielkiej Brytanii i ponowne odzyskanie niepodległości przez Irlandię.

W 1921 roku niepodległość Irlandii stała się faktem. Podpisany został traktat angielsko-irlandzki, na mocy którego Irlandia była dominium brytyjskim, czyli uzyskała najwyższy stopień autonomii, który wówczas był nadawany przez władze Imperium brytyjskiego (swego czasu dokładnie taki sam status miały np. Kanada, Australia czy Nowa Zelandia). Wyjątek stanowiło sześć najbardziej rozwiniętych przemysłowo hrabstw, położonych na północnym wschodzie. Terytorium to, czyli Irlandia Północna pozostała w składzie Zjednoczonego Królestwa.

Irlandzka Armia Republikańska domagała się rewizji traktatu z 1921 roku oraz włączenia Irlandii Północnej do reszty kraju. Pod czas II wojny światowej IRA próbowała nawiązać współpracę z III Rzeszą, jednak podjęte działania były bezowocne.

W latach 40. rozpoczęły się prace nad kodyfikacją nowych norm obowiązujących w prawie międzynarodowym. Zniknęło pojęcie dominium brytyjskiego. Od 1949 roku Irlandia nie uznaje brytyjskiego monarchę za własnego władzę i nie jest związana z Zjednoczonym Królestwem unią personalną, tzw. Commonwealth realm.

W latach 60. w Irlandii Północnej ponownie zaczęły narastać napięcia między ludnością katolicką a protestancką. IRA włączyła się w konflikt. Kulminacją wydarzeń była masakra w Londonderry, która przeszła do historii jako Krwawa niedziela. Brytyjskie służby stłumiły protesty, w wyniku czego zginęło 13 osób. Po wydarzeniach Krwawej niedzieli, IRA rozpoczęła zamachy terrorystyczne. Przez następne dwie dekady w Irlandii Północnej trwała regularna wojna domowa.

Porozumienie pokojowe z Wielkiego Piątku

W latach 90. Irlandczycy i Brytyjczycy rozpoczęli negocjacje pokojowe. Obie strony postanowiły, że istniejący od stuleci konflikt musi zostać uregulowany metodą polityczną. W kwietniu 1998 roku przez rządy Republiki Irlandii oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej zostało podpisane Porozumienie Wielkopiątkowe. Położyło ono kres chaosu i napięciom między dwoma Irlandiami.

Republika Irlandii dokonała zmiany zapisów w konstytucji, rezygnując z roszczeń do zwierzchności nad sześcioma hrabstwami, które stanowią część Zjednoczonego Królestwa. Z kolei Wielka Brytania uchyliła ustawę o administrowaniu Irlandią.

Brexit bez umowy – chaos po obu częściach wyspy?

Historyczna godzina zero już za półtora miesiąca. Między Londynem a Brukselą do tej pory nie ma porozumienia w sprawie umowy wyjściowej. Najbardziej debatowany problem brexitu to przywrócenie twardej granicy między dwoma Irlandiami. Nie ma tutaj czemu się dziwić, bo historia jest najlepszym dowodem na to, że proces uregulowania konfliktu był wyjątkowo ciężki i długi.

Obecnie zarówno Wielka Brytania, jak i Irlandia są częścią jednolitego rynku Unii Europejskiej, który gwarantuje swobodę przepływu osób, towarów, kapitału i usług. Zachowanie integralności gospodarczej i społeczno-politycznej jest nie tylko kwestią ekonomiczną, ale również, a nawet przede wszystkim, ważną podstawą pokojowej koegzystencji.

Do tej pory nie wiadomo czy granica pomiędzy dwoma Irlandiami powstanie ponownie. Kontrola, szlabany, żołnierze, a tym bardziej możliwe ataki terrorystyczne przerażają mieszkańców obu części wyspy. Na pewno wiadomo jedno: brexit bez umowy to nic innego jak powrót do chaosu sprzed dwudziestu lat.