Pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego wpłynęły w czwartek do Trybunału Sprawiedliwości UE – poinformował PAP Ireneusz Kolowca z wydziału prasowego TSUE.



„Na żadnym etapie postępowania Trybunał nie komentuje rozpoznawanych przez siebie spraw” – dodał Kolowca, pytany o komentarz do wniosku.

Sąd Najwyższy we wniosku chce, by TSUE rozpatrzył sprawę w trybie przyspieszonym. Decyzję, czy tak się stanie, podejmuje prezes TSUE.

Reklama

„Prezes TSUE powinien podjąć tę decyzję w ciągu najbliższych dni. Jeśli prezes zgodzi się na tryb przyspieszony, to ta rozprawa będzie rozstrzygnięta bardzo szybko” – powiedziało PAP źródło w TSUE.

Reklama

Dodało, że tryb przyspieszony nie wyznacza TSUE żadnych terminów na rozstrzygnięcie sprawy, w przeciwieństwie do trybu pilnego, w ramach którego Trybunał rozpatruje sprawę w trzy miesiące.

W najbliższych dniach TSUE ma ustalić szczegóły proceduralne sprawy, w tym m.in. przydzielić ją konkretnej izbie TSUE, przydzielić jej sędziego sprawozdawcę oraz rzecznika generalnego. „Takie procedury są wymagane przy każdym wniosku prejudycjalnym sądu krajowego” – wyjaśniło źródło.

Sąd Najwyższy w ubiegły czwartek postanowił zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pięcioma pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił też zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W poniedziałek po południu SN wysłał pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Również w ubiegły czwartek w odpowiedzi na decyzje SN Kancelaria Prezydenta oświadczyła, że działanie Sądu Najwyższego, polegające na zawieszeniu stosowania niektórych przepisów ustawy o SN, nastąpiło bez prawidłowej podstawy prawnej i nie wywiera skutków wobec prezydenta ani jakiegokolwiek innego organu. Takie stanowisko przedstawił też w piątek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Mucha podkreślił, że "nikt w Polsce nie kwestionuje możliwości zwracania się przez sądy na podstawie traktatu o funkcjonowaniu UE z pytaniem prejudycjalnym do TSUE". "Natomiast jest absurdem, jest niedorzecznością tego rodzaju postanowienie, jak ten punkt trzeci w zakresie zawieszenia stosowania ustawy. Polskie prawo nie zna takiej instytucji i nijak ma się do tego TSUE" - powiedział prezydencki minister.

Prezydent Andrzej Duda w czwartkowym wywiadzie dla "DGP", mówiąc o postanowieniu Sądu Najwyższego w sprawie zawieszenia stosowania niektórych artykułów ustawy o SN, powiedział, że w sensie prawnym SN wydał absurdalne, czysto polityczne orzeczenie. To postanowienie należy uznać za nieważne z mocy prawa - oświadczył.

Jak poinformował w ubiegły czwartek rzecznik SN Michał Laskowski, pierwsze pytanie prejudycjalne dotyczy zasady nieusuwalności sędziów. "W ocenie Sądu Najwyższego taka zasada jest łamana wtedy, kiedy ustawodawca decyduje się na obniżenie wieku emerytalnego, czyli przechodzenia w stan spoczynku i zastosowanie tego przepisu także wobec tych sędziów, którzy tego nie chcą" - powiedział Laskowski.

Drugie pytanie dotyczy wykładni przepisów prawa unijnego w kontekście przepisu ustawy o Sądzie Najwyższym, który uzależnia możliwość dalszego orzekania przez sędziego SN, który przekroczył 65. rok życia od zgody organu władzy wykonawczej - w tym przypadku prezydenta. Zdaniem SN takie rozwiązanie "budzi wątpliwości co do rozumienia zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów". "To niezgodne z dotychczasowym orzecznictwem Trybunałów w Luksemburgu i Strasburgu" - dodał rzecznik SN.

Trzecie pytanie dotyczy wykładni przepisu dyrektywy unijnej, zakazującego dyskryminacji ze względu na wiek. Pytanie czwarte jest związane z potrzebą doprecyzowania przez TSUE, "jak Sąd Najwyższy powinien zapewnić skuteczność unijnemu zakazowi dyskryminacji ze względu na wiek".

Piąte pytanie dotyczy obowiązków SN jako sądu unijnego w zakresie zastosowania środków zabezpieczających. "Należy bowiem podkreślić, że w tej sprawie SN na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego zdecydował się zawiesić stosowanie art. 111 (ust. 1 i 1a) i 37 oraz 39 ustawy o Sądzie Najwyższym" - poinformował rzecznik SN.