Nie był już posłem, ale uczestniczył w 175 głosowaniach. "Sprawa bez znaczenia"

Sejm
SejmShutterStock
25 lipca 2018

Głosowania dokonane przez byłego posła Konrada Głębockiego, powołanego na ambasadora we Włoszech, były bez znaczenia dla prac parlamentarnych. Jego głos nigdzie nie przeważał o decyzji - powiedział w środę szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Sasin był pytany w Polsat News, jak to możliwe, by były poseł, który został ambasadorem, brał udział w głosowaniach w Sejmie.

"Wszystko wskazuje na to, że doszło do pomyłki, do pewnego rozminięcia się decyzji pana prezydenta o powierzeniu panu posłowi Głębockiemu funkcji ambasadora w Rzymie z obwieszczeniem czy z przekazaniem tej informacji. Kilkanaście dni ta informacje nie była przekazana, tym samym ani pan poseł, ani marszałek Sejmu nie mieli informacji na ten temat" - powiedział Sasin.

"To było zdarzenie bez znaczenia dla prac parlamentarnych, ponieważ już z tej analizy, która została przeprowadzona wynika - i o tym mówił również szef Centrum Informacyjnego Sejmu - że te głosowania posła Głębockiego nie miały żadnego wpływu na decyzje (...); ten głos nigdzie nie przeważał" - podkreślił Sasin.

5 czerwca br. ówczesny poseł Konrad Głębocki został mianowany przez prezydenta Andrzeja Dudę ambasadorem Polski we Włoszech. Zgodnie z art. 103 ust. 1 konstytucji, mandatu posła nie można łączyć m.in. z funkcją ambasadora. Do tego przepisu ustawy zasadniczej nawiązuje art. 247 ust. 1 pkt 6 Kodeksu wyborczego, w myśl którego wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku "powołania w toku kadencji na stanowisko lub powierzenia funkcji, których stosownie do przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej albo ustaw nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu posła".

Z kolei art. 247 ust. 5 Kodeksu wyborczego mówi o tym, że wygaśnięcie mandatu posła powołanego lub wybranego w czasie kadencji na stanowisko lub funkcję, których nie można łączyć ze sprawowaniem mandatu, następuje z dniem powołania lub wybrania. Zaś art. 249 ust. 1 Kodeksu wyborczego stanowi: "Wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia”.

Takie postanowienie ws. wygaśnięcia mandatu Głębockiego, marszałek Sejmu Marek Kuchciński wydał 2 lipca. "Stwierdzam wygaśnięcie, z dniem 5 czerwca 2018 r., mandatu posła Konrada Zygmunta Głębockiego" - napisano w dokumencie.

Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Sejmu wynika, że Konrad Głębocki jeszcze 6, 7 i 15 czerwca wziął w Sejmie udział w łącznie 175 głosowaniach (6 czerwca - 23 głosowania, 7 czerwca - 69, 15 czerwca - 83).

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka powiedział PAP, że Głębocki informację o mianowaniu na ambasadora Polski we Włoszech uzyskał 19 czerwca, a więc już po czerwcowych głosowaniach, w których - jak mówił dyrektor CIS - brał udział, jako "w dobrej wierze urzędujący parlamentarzysta".

"Kolejne kroki zarówno Kancelarii, jak i marszałka Sejmu, były determinowane tym opóźnieniem. Udział posła w głosowaniach - mimo że kolizyjny w stosunku do obowiązujących przepisów - należy traktować jako aktywność, która nie miała zasadniczego wpływu na decyzje podejmowane w sali plenarnej. Głos nie był w żadnej mierze przeważający, ani decydujący dla prowadzonych rozstrzygnięć" - podkreślił Grzegrzółka.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.