Rozmowa dotyczyła bieżącej działalności Związku Polaków na Białorusi (ZPB) oraz przygotowań do niedzielnego zjazdu tej organizacji podczas którego działacze mają ocenić czteroletnią kadencję Borys.
Według komunikatu, Kownacki podczas spotkania wyraził nadzieję, że w swoich obecnych działaniach ZPB nie natrafi na przeszkody ze strony organów administracji państwowej Białorusi.
Z kolei Borys poinformowała o incydentach, które w ostatnim okresie dotykają delegatów na zjazd.
Szefowa ZPB miała także podkreślić, że liczy na współpracę zaproszonych na niedzielny zjazd przedstawicieli władz Białorusi oraz demokratycznych organizacji, które będą na nim honorowymi gośćmi.
"Przewodnicząca Związku otrzymała zapewnienie, iż sytuacja Polaków poza granicami kraju jest przedmiotem stałego zainteresowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - czytamy w komunikacie.
ZPB kierowany przez Borys, jest nieuznawany przez władze białoruskie. Przed zjazdem w Grodnie, który ma określić kierunki działań ZPB na kolejne cztery lata, mnożyły się doniesienia o szykanach: dwaj działacze zostali oskarżeni o udział w nielegalnym wiecu, dwoje wezwano na milicję podatkową, samej Borys podrzucono szkalujące ją ulotki, inni dostawali anonimy, SMS-y z groźbami.
W prasie i telewizji pojawiły się oskarżenia Borys o dzielenie Polaków na Białorusi, a nawet sugestie, że Polska chce odzyskać Kresy Wschodnie i w tym celu posługuje się ZPB.
W poniedziałek UE ma podjąć decyzję, czy wznowi sankcje wizowe wobec przedstawicieli reżimu w Mińsku, czy na kolejne pół roku utrzyma ich zawieszenie.
Stanowisko Polski w sprawie sankcji będzie zależeć od przebiegu niedzielnego zjazdu ZPB - ujawniły w piątek źródła dyplomatyczne.
Dały do zrozumienia, że jeśli zjazd w Grodnie przebiegnie bez większych zakłóceń czy interwencji reżimu, to minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poprze w poniedziałek utrzymanie sankcji w zawieszeniu. Nie ma natomiast mowy o zniesieniu sankcji. (PAP)