W środę o godz 18 odbędzie się spotkanie "komitetu sterującego", czyli przedstawicieli władz partii koalicyjnych PO i PSL - poinformował na konferencji prasowej rzecznik rządu Paweł Graś.

Koalicjanci mieli się spotkać w ubiegłym tygodniu, jednak z uwagi na pogrzeb ojca szefa PSL Waldemara Pawlaka zostało odłożone. Do spotkania nie doszło równie w miniony wtorek - jak wyjaśniono - z powodu przedłużającego się posiedzenia rządu.

Liderzy PO i PSL spotkają się w kancelarii premiera. Graś podkreślił, że spotkanie będzie "krótkie i treściwe".

Według ministra w kancelarii premiera Eugeniusza Grzeszczaka, spotkanie potrwa ok. godziny, bo o godz. 19 wicepremier Pawlak spotyka się z goszczącym w Polsce wicepremierem Syrii.

Według rzecznika, "doniesienia i komunikaty", że w koalicji jest "źle i mówi ona różnymi głosami, również w sprawie kryzysu, są nieprawdziwe".

W środę Pawlak poinformował, że PSL proponuje ustawę przeciwdziałającą nieuczciwym praktykom w obrocie instrumentami finansowymi

Politycy PSL mówili wcześniej, że brak spotkań koalicyjnych - które jeszcze przed kilkoma tygodniami były normą - niekorzystnie wpływa na współpracę. Liderzy PO przekonywali, że jeśli ludowcy chcą takich spotkań, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Jedną z kwestii, w której PO i PSL nie zawsze mówią jednym głosem, jest sprawa tzw. opcji walutowych. Wicepremier Pawlak przygotował propozycje, które zawierały trzy podejścia do tego problemu. Pierwsze - miało gwarantować stronom prawo do renegocjacji warunków umów, drugie - pozwalałoby na odstąpienie od umowy, a trzecie - na unieważnienie z mocy prawa umowy na opcje.

Przez kilka tygodni propozycje te nie mogły doczekać się rozpatrzenia przez rząd. Zastrzeżenia do projektu Pawlaka zgłosiło troje ministrów, w tym minister finansów Jacek Rostowski. Ostatecznie Komitet Rady Ministrów nie zarekomendował propozycji pod obrady rządu.

W środę Pawlak poinformował, że PSL proponuje ustawę przeciwdziałającą nieuczciwym praktykom w obrocie instrumentami finansowymi.

Liderzy PO i PSL mają rozmawiać o wejściu Polski do ERM2 i do strefy euro, a także o finansowaniu partii z budżetu państwa. PO chciałaby zawieszenia finansowania partii z budżetu na dwa lata - ludowcy godzą się jedynie na kilku dziesięcioprocentową redukcję wysokości subwencji.

"Wydaje się, że póki co kredyty mieszkaniowe nie będą powodem do rozpadu koalicji"

W kwestii dotyczącej rządowej pomocy dla bezrobotnych w spłacie kredytów mieszkaniowych minister pracy Jolanta Fedak z PSL nie chciała się zgodzić, by środki na ten cel pochodziły z Funduszu Pracy.

Ta kwestia została jednak szybko rozwiązana - minister w kancelarii premiera Michał Boni oraz Fedak wystąpili w środę na wspólnej konferencji prasowej i oświadczyli, że środki na dopłaty będą pochodziły z Funduszu Pracy, ale operatorem tej pomocy dla bezrobotnych ma być Bank Gospodarstwa Krajowego. Fundusz Pracy dostał na ten cel 500 mln zł od ministerstwa skarbu z prywatyzacji.

"Wydaje się, że póki co kredyty mieszkaniowe nie będą powodem do rozpadu koalicji. (...) Bardzo często się zdarza, że z początku prezentujemy odrębne zdania, a później udaje nam się ustalić wspólne stanowisko i to jest absolutnie naturalne" - powiedziała Fedak.

Po tym oświadczeniu min. Boni ucałował minister Fedak w rękę i w policzek.