Organizacjom zrzeszającym osoby ratujące Żydów i byłych więźniów niemieckich obozów brakuje środków na bieżącą działalność
Polskie Towarzystwo Sprawiedliwych wśród Narodów Świata (PTS) powstało w 1985 r. – Przez ponad 32 lata istnienia Towarzystwo nie otrzymywało wsparcia od państwa. Tylko raz śp. prezydent Lech Kaczyński przekazał nam 3000 zł na zakup komputera – mówi DGP jego prezes Anna Stupnicka-Bando.
Dziś Kancelaria Prezydenta twierdzi, że pomoc dla PTS jest niemożliwa. „Brak jest podstaw prawnych do wydatkowania przez KPRP środków publicznych tytułem udzielania pomocy materialnej dla tego podmiotu. Tym samym Kancelaria Prezydenta nie udzielała w ostatnim czasie pomocy finansowej PTS” – napisało biuro prasowe instytucji. „Wydatkowanie środków publicznych przez MEN możliwe jest jedynie poprzez ogłoszenie otwartego konkursu” – odpowiedział z kolei resort edukacji. Aby wziąć udział w takim konkursie, trzeba przygotować odpowiedni wniosek. By sfinansować specjalistę, który by się tym zajął, potrzeba pieniędzy, a tych brakuje. I koło się zamyka.