Pyrwanow poruszył ten temat podczas oficjalnych rozmów z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem na Kremlu. Bułgarski przywódca przebywa od środy z roboczą wizytą w Moskwie.
Pyrwanow wyraził nadzieję, że "prezydenci omówią konkretne liczby i parametry, gdy otrzymają oceny ekspertów i podmiotów, które zajmują się tą sprawą".
Miedwiediew ze swej strony zauważył, że "problemy te znajdują się w centrum rozmów między Gazpromem i Bulgargazem".
Prezydent Rosji po raz kolejny obarczył Ukrainę odpowiedzialnością za wojnę gazową
Prezydent Rosji po raz kolejny obarczył Ukrainę odpowiedzialnością za styczniową rosyjsko-ukraińską wojnę gazową. "Uważamy, że ostateczną odpowiedzialność prawną za zaistniały problem ponosi strona ukraińska i to ją powinny obciążać ewentualne straty" - powiedział Miedwiediew.
Rosyjski prezydent oświadczył też, że jednym z wniosków płynących ze styczniowego kryzysu gazowego powinna być dywersyfikacja dróg dostaw gazu z Rosji do Europy.
Według Miedwiediewa niezbędne jest również stworzenie "nowoczesnych mechanizmów prawno-międzynarodowych", które pozwoliłyby zapobiegać takim sytuacjom w przyszłości. Prezydent Rosji nie rozwinął tej myśli.
"Rosja i Bułgaria będą rozwijały współpracę w sferze energetyki"
Miedwiediew i Pyrwanow uzgodnili, że nie bacząc na styczniowe wydarzenia, Rosja i Bułgaria będą rozwijały współpracę w sferze energetyki.
Opowiedzieli się m.in. za przyspieszeniem budowy magistrali gazowej South Stream (z Rosji przez Morze Czarne do Bułgarii, a potem dalej do krajów Europy Środkowej i Południowej), zwiększeniem jej przepustowości oraz przejściem przez Gazprom i Bulgargaz na bezpośredni handel gazem.
"Bułgaria będzie wspierała konkurencyjny wobec South Stream gazociąg Nabucco"
Pyrwanow zapowiedział otwarcie, że Bułgaria będzie też wspierała konkurencyjny wobec South Stream gazociąg Nabucco, którym Unia Europejska zamierza sprowadzać gaz z Azji Środkowej i basenu Morza Kaspijskiego z pominięciem Rosji.
Resort gospodarki i energetyki Bułgarii szacuje, że straty poniesione przez ten kraj w wyniku styczniowego kryzysu gazowego przekraczają 250 mln euro. Ograniczenia w dostawach paliwa dotknęły wówczas ponad 350 dużych przedsiębiorstw; w 44 całkowicie wstrzymano produkcję.
Bułgaria obecnie kupuje gaz od Gazprom Eksportu, spółki-córki Gazpromu, oraz dwóch firm, w których rosyjski koncern jest głównym akcjonariuszem - Overgas (z bułgarskim udziałem) i Wintershall (z niemieckim udziałem). Sofia od dłuższego czasu zabiega o wyeliminowanie pośredników z obrotu gazem.