Władze zapowiedziały ponadto, że co miesiąc - aż do maja kiedy rozpoczyna się pora deszczowa - woda będzie na 3 dni całkowicie wyłączana. W pozostałe dni ciśnienie w kranach będzie znacznie mniejsze.

Ograniczenia mają dotknąć wszystkich - od właścicieli luksusowych willi do mieszkańców ubogich blokowisk i slumsów.

Aby przygotować się na trzydniową "suszę", mieszkańcy stolicy napełniali podziemne cysterny oraz wszelkie pojemniki i naczynia.

Sytuację pogarsza fakt, że system wodociągowy w rozległej aglomeracji jest w bardzo złym stanie. Rury są stare i skorodowane. Eksperci oceniają, że prawie 40 proc. wody pitnej nie dociera z tego powodu do odbiorców.

Lekarze ostrzegają, że przedłużające się braki w dostawach wody mogą grozić wybuchem epidemii i są szczególnie groźne dla małych dzieci.

Przedstawiciele władz tłumaczą, że nie ma innego wyjścia. Ostatni sezon deszczowy był niezwykle suchy i spowodował, że siedem zbiorników retencyjnych jest obecnie zapełnionych w zaledwie 63 proc., zamiast w 85 proc. jak w poprzednich latach. (PAP)

jm/

0402