Po zakończeniu kryzysu migracyjnego Unia postanowiła przeznaczyć więcej środków na walkę z „głównymi przyczynami migracji”. Jak jednak wynika z opublikowanego niedawno raportu, to może nie wystarczyć.
Opracowanie nazywa się „Powstrzymywanie emigracji dzięki pomocy zagranicznej: przegląd przykładów z krajów o niskich dochodach” i powstało w Centrum na rzecz Globalnego Rozwoju, waszyngtońskim think tanku. Autorzy badania postawili sobie za cel odpowiedź na proste pytanie: ile prawdy jest w tezie, że pomoc rozwojowa zmniejsza emigrację z danego kraju. Jak się okazuje, niewiele. Co więcej, emigracja z tego państwa często przybiera na sile wraz ze wzrostem jego zamożności.
– Pokazujemy, że ludzie chętniej migrują, jeśli mają większe zasoby do dyspozycji. Ta zależność obowiązuje jednak tylko do pewnego poziomu: w krajach z PKB na głowę z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej na poziomie ok. 10 tys. dol. i więcej emigracja będzie malała – mówi Hannah Postel, doktorantka na Uniwersytecie Princeton, współautorka opracowania.