Reklama

Przyjęta w październiku ub. roku Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla przyznała 10-tysięczne rekompensaty emerytom i rencistom górniczym, którym odebrano deputaty węglowe, a także wdowom i sierotom po nich. Nie objęła jednak tych wdów i sierot, które pobierają renty rodzinne nie po emerytach czy rencistach, ale po zmarłych pracownikach kopalń, w tym ofiarach wypadków górniczych. Rekompensat nie dostali także ci obecni emeryci i renciści, którzy utracili prawo do deputatu jeszcze jako czynni pracownicy.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Katowicach, w której uczestniczyły także nieobjęte świadczeniem wdowy po górnikach, posłowie PO Krzysztof Gadowski i Paweł Bańkowski przypomnieli, że 11 stycznia Platforma złożyła w Sejmie projekt nowelizacji ustawy, zgodnie z którym pominięta grupa nabyłaby prawo do 10-tysięcznych rekompensat. Posłowie wyrazili nadzieję na szybkie procedowanie nowelizacji i jej przyjęcie - jak mówił pos. Gadowski - "ponad podziałami politycznymi". Pozbawioną świadczeń grupę wdów i sierot posłowie ocenili na kilka tysięcy osób.

Parlamentarzyści PO uznali pomięcie w ustawie grupy wdów i sierot za krzywdzące; ich zdaniem bezzasadny jest argument, że wypłata rekompensat dla tej grupy mogłaby być uznana za niedozwoloną pomoc publiczną. Przypomnieli, że wdowy i sieroty po ofiarach wypadków i innych zmarłych pracownikach także pobierają po nich renty rodzinne, których częścią było prawo do bezpłatnego węgla, i także zostały tego prawa pozbawione - dlatego, zdaniem posłów PO, należą im się rekompensaty, a ustawa wymaga "pilnej" nowelizacji.

Ministerstwo Energii, do którego PAP zwróciła się z pytaniami w tej sprawie, nie przedstawiło dotąd swojego stanowiska. Do inicjatywy PO odnieśli się natomiast we wtorek śląscy parlamentarzyści PiS: senator Wojciech Piecha, a także posłowie Grzegorz Janik, Teresa Glenc i Grzegorz Matusiak, który był sprawozdawcą projektu ustawy w Sejmie, a także - jak wskazywali we wtorek posłowie PO - jest osobą uprawnioną do 10-tysięcznej rekompensaty.

"Jesteśmy zdziwieni krytyką oraz propozycjami niektórych posłów PO dotyczącymi nowelizacji Ustawy o świadczeniu rekompensacyjnym. W naszej opinii to przejaw hipokryzji oraz wykorzystywanie ważnej społecznie kwestii do rozgrywek politycznych. To za rządów koalicji PO-PSL następowało odbieranie bądź zawieszanie górnikom oraz górniczym emerytom i rencistom prawa do bezpłatnego węgla. Obecny rząd nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje podejmowane wówczas w spółkach węglowych. W naszej opinii obecne działania PO są cyniczną próbą wciągnięcia całego środowiska górniczego w grę polityczną, czemu fundamentalnie się sprzeciwiamy" - napisali w oświadczeniu parlamentarzyści PiS.

"Obecny rząd dostrzega problem osób, które utraciły prawo do bezpłatnego węgla, ale to prawo nabyły będąc pracownikami kopalń, a także wdów i sierot po górnikach, którzy zginęli w pracy. Trwa szacowanie grupy potencjalnych uprawnionych oraz analiza możliwości rozwiązania tej kwestii" - zapewnili posłowie i senator Prawa i Sprawiedliwości, zwracając uwagę, że osobom uprawnionym wypłacono już ok. 190 tys. rekompensat za utracone prawo do bezpłatnego węgla, kosztem blisko 2 mld zł. "Operacji na taką skalę, przeprowadzonej w tak krótkim czasie, w polskim górnictwie jeszcze nie było" - czytamy w oświadczeniu.

Według posłów PiS ustawa "została przygotowana zgodnie z obowiązującym prawem oraz dostosowana do możliwości budżetu państwa. Objęła świadczeniem emerytów i rencistów, a w toku prac sejmowych grupa uprawnionych rozszerzona została o wdowy po nich i sieroty". Kwestia utraconych deputatów - jak przypomnieli posłowie - "wymagała uregulowania przede wszystkim dlatego, że nigdy wcześniej żadnej grupie emeryckiej nie zostało odebrane przysługujące świadczenie". (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Sonia Sobczyk