Po reformie edukacji wzrosły problemy z edukacją domową; w niektórych przypadkach zmiany uniemożliwiają jej prowadzenie - ocenił we wtorek poseł Kukiz'15 Bartosz Józwiak.
Reklama

We wtorek z inicjatywy Kukiz'15 odbywa się w Sejmie konferencja na temat edukacji domowej. Zgodnie z prawem, każdy rodzic może wystąpić o zgodę na prowadzenie edukacji domowej swojego dziecka. Dzieci są formalnie przypisanej do konkretnej szkoły wybranej przez rodziców. Uczą się w domu, korzystając z różnych form wsparcia oferowanych przez daną szkołę. Na zakończenie każdego roku nauki w swojej patronackiej szkole zdają egzaminy (pisemne i ustne), które są podstawą klasyfikacji i promocji do następnej klasy.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami uczniowie uczący się w domu mogą być przypisani tylko do szkoły, która się mieści w województwie na terenie którego mieszkają. Z kolei opinia, która jest potrzebna do uzyskania zgody na taką edukację, może być wydana tylko przez publiczną poradnię psychologiczno-pedagogiczną. Wcześniej nie było takich wymogów.

Już pod koniec sierpnia posłowie Kukiz'15 alarmowali, że te zmiany ograniczą dostęp do takiej edukacji dzieciom Polonii; z kolei rodzice dzieci uczących się w domu uważają, że zapisy te ograniczają ich prawa i utrudniają dostęp do tej formy edukacji.

We wtorek na briefingu poprzedzającym konferencje Józwiak (Kukiz'15) podkreślał, że jej celem jest pokazanie edukacji domowej w kilku aspektach. "Po pierwsze czym jest i jakie niesie ze sobą aktywa. Jakie niesie zyski. Jakie ma cele. Druga rzecz - kto tak naprawdę tej edukacji domowej dzisiaj potrzebuje. Kto tą edukację domową kultywuje, czy kto ją praktykuje i dlaczego. I po trzecie o problemach, które edukacja domowa ma" - zaznaczył poseł.

W jego ocenie problemy z edukacją domową wzrosły po wejściu w życie nowej reformy edukacji. "Urosły w niektórych przypadkach do takiej rangi, która uniemożliwia w ogóle prowadzenie tej edukacji" - mówił.

"Chcemy pewnej normalności. Chcemy dostępu do edukacji domowej według polskiej normy programowej dla tych osób, które tego chcą. Myślę, że być może będzie to taka debata, taka konferencja, która przełamie lody i zaczniemy ze sobą rozmawiać z pozycji osób, które chcą się porozumieć, a nie z pozycji osób, które stoją wobec siebie w pozycji wrogów" - podkreślił poseł Kukiz'15.

Z kolei Mariusz Dzieciątko ze Stowarzyszenia Edukacji w Rodzinie zwracał uwagę, że edukacja domowa jest głęboko zakorzeniona w polskiej historii. Zaznaczył, że ważne jest to, by znalazła ona miejsce w obecnym systemie oświaty - ponieważ jak dodał - istotny w niej jest nakład pracy rodziców.

Podkreślił również, że pozytywne efekty tej formy edukacji widać też w życiu dorosłym osób, które z niej korzystały. "Świetnie przystosowują się do funkcjonowania w społeczeństwie. Są bardzo aktywne społecznie, a także o dużych osiągnięciach naukowych" - mówił.