Fyderek o Arabii Saudyjskiej: Następca tronu aresztuje krewnych [WYWIAD]

Arabia Saudyjska
Arabia SaudyjskaShutterStock
8 listopada 2017

ŁUKASZ FYDEREK: Od 1953 r., kiedy umarł założyciel Królestwa Arabii Saudyjskiej Ibn Saud, wszyscy kolejni władcy byli jego synami. A miał ich ponad 40. Z powodów czysto biologicznych ten model sukcesji się wyczerpuje


3150443-dr-lukasz-fyderek-politolog.jpg
dr Łukasz Fyderek, politolog, adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego

Arabia Saudyjska przechodzi radykalne zmiany polityczne. Ich symptomem jest wykorzystywanie instytucji państwa do ścigania i aresztowania członków rodziny królewskiej. To nie zdarzało się wcześniej. Te działania, prowadzone pod pozorem walki z korupcją, to oznaka końca pewnej ery w polityce saudyjskiej, którego przyczyną jest zmiana generacyjna. Od momentu kiedy w 1953 r. umarł założyciel Królestwa Arabii Saudyjskiej Abdulaziz ibn Saud, wszyscy kolejni władcy byli jego synami. A miał ich ok. 40. Była to bezprecedensowa sytuacja w dziejach światowych monarchii. Z powodów czysto biologicznych ten model sukcesji się wyczerpuje. Potrzeba wymyślenia nowego sposobu przekazywania władzy. Ale jeśli do tej pory mówiliśmy o dużej rodzinie, wewnątrz której zapadały decyzje, to ciągle była to grupa kilkudziesięcioosobowa. O konfliktach wewnątrz tego grona nie dowiadywaliśmy się wcale albo wychodziły one na jaw post factum. Tyle że już grupa wnuków Ibn Sauda liczy, według ostrożnych szacunków, około tysiąca osób. To całkowicie zmienia sposób prowadzenia polityki na saudyjskim dworze.

To syn obecnego króla, książę Mohammed ibn Salman. Ten 32-latek to obecnie najpotężniejsza postać w Arabii Saudyjskiej. Jest następcą tronu, wicepremierem, ministrem obrony, a od kilku dni także przewodniczącym Komisji Antykorupcyjnej. Ponadto obecny król, Salman, ma już ponad 80 lat. Wedle dyplomatów i głów państw, którzy się z nim spotykają, nie jest już w najlepszej kondycji fizycznej i psychicznej. Ma oczywiście więcej niż jednego syna. Ale to Mohammed ibn Salman jest tym ulubionym. Niektórzy twierdzą, że to z powodu jego fizycznego podobieństwa do dziadka, czyli Ibn Sauda.

Saudyjskie społeczeństwo charakteryzuje się wysokim przyrostem demograficznym i stoją przed nim poważne problemy ekonomiczno-społeczne. Wykształcenie jest na nie najwyższym poziomie, gospodarka ma charakter rentierski, efektywność pracy jest niska, a większość zatrudnionych pracuje w sektorach nieproduktywnych, czyli w administracji rządowej bądź służbach bezpieczeństwa. Wyzwania rozwojowe stojące przed Arabią Saudyjską są bardzo duże.

Rzeczywiście Arabia Saudyjska jest państwem niezmiernie bogatym. Lecz z uwagi na to, że od lat wzrost gospodarczy nie nadąża za przyrostem naturalnym, odczuwalny status materialny saudyjskiego społeczeństwa się obniża. To się wiąże z całym szeregiem implikacji politycznych, w tym potencjalnym wybuchem społecznego niezadowolenia.

Tak to on przedstawia. Zaprezentował dokument „Wizja 2030”, który faktycznie zapowiada daleko idące zmiany. Niewątpliwie Arabia Saudyjska ich potrzebuje. Najbardziej nagłaśnianą reformą jest zezwolenie kobietom na prowadzenie samochodu. Z punktu widzenia saudyjskiej klasy średniej to bardzo istotne. Przez restrykcje w tym względzie bardzo dużo kobiet nie mogło po prostu podjąć pracy. W dodatku rodziny musiały utrzymywać szoferów, którzy woziliby kobiety choćby na zakupy. Decyzja o zniesieniu zakazu prowadzenia samochodu przez kobiety umożliwi ich integrację z rynkiem pracy. Spowoduje także wzrost zadowolenia klasy średniej, ponieważ zwiększy się jej zamożność. Choćby z powodu braku konieczności zatrudniania w domu kierowców.

Wątek obyczajowy jest pochodną dyskusji o roli religii w państwie Saudów. Arabia Saudyjska opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to rodzina królewska, która właśnie przechodzi zmianę pokoleniową. Drugi to religia – salaficki islam. W tym nurcie islamu ideałem jest dążenie do organizacji społeczno-politycznej wzorowanej na takiej, która była w czasach proroka Mahometa i jego następców, czterech kalifów sprawiedliwych. Mohammad ibn Salman stara się kreować wizerunek zwolennika umiarkowanego islamu, jednak nie może on sobie pozwolić na podważenie fundamentu polityczno-religijnego królestwa. Dlatego zmiany, jeśli zajdą, będą wymuszone przez inne czynniki – podobnie jak to się stało w kwestii zakazu prowadzenia samochodów przez kobiety, którego zniesienie wymusiły w znacznym stopniu czynniki gospodarcze.

System polityczny Arabii Saudyjskiej jest bardzo zamknięty, więc jesteśmy skazani na domysły. Jeden z nich wskazuje, że m.in. kryzys katarski mógł zostać spowodowany tym, że tamtejsza rodzina królewska usiłowała poprzeć frakcję w rodzinie Saudów, która była niechętna Mohammadowi Ibn Salmanowi. Inna teoria głosi, że grupę przeciwną Ibn Salmanowi tworzyli ludzie bliscy poprzedniemu monarsze. Był to przede wszystkim jego syn, dowódca Gwardii Narodowej oraz Khalid al-Tuwajiri, czyli prawa ręka byłego króla. Obydwaj przebywają obecnie w areszcie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.